Miley Cyrus
Nowy film z Miley Cyrus "Last song" pojawił się w środę w amerykańskich kinach. I choć publiczności dopisuje, to recenzje są bezlitosne!
"Last song" zbiera fatalne recenzje u amerykańskich krytyków. Czołowe gazety nie szczędzą Miley Cyrus złośliwości, zarzucając brak umiejętności aktorskich.
Oto kilka opinii o "Last song" czołowych amerykańskich dzienników:
"The New York Post": To najgorzej zagrana rola od czasów aktorskiego debiutu Britney Spears. Miley Cyrus zupełnie się nie sprawdziła w dramatycznej roli.
"The Village Voice": Nie mogę sobie przypomnieć tak fatalnej sceny pocałunku, jak w tym filmie. Między aktorami nie ma w ogóle żadnej miłosnej chemii. Miley jest sztywna i sztuczna, a Liam wygląda, jakby był skupiony tylko na zaciskaniu warg.
"The Boston Globe": Bardziej utalentowana aktorka z pewnością uratowałaby ten film. Miley Cyrus była kiepskim wyborem na główną bohaterkę.
Ale fani Miley nic sobie nie robią z takich opinii i tłumnie szturmują kina!
Czy jest aż tak źle przekonamy się kiedy film trafi na polskie ekrany.
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 263
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.