internet
"Totalny kataklizm" uderzył w polskie kina! Z pewnością humor filmu nie należy do zbyt wyrafinowanych! I oparty jest na kilku żelaznych chwytach. I my znamy receptę na filmowy śmiech najniższych lotów!
Marzysz o stworzeniu nagłupszej komedii na świecie? Chcesz, aby jej humor sięgał dna absolutnego? Nic prostszego!
Aby zrealizować najgłupszą z możliwych komedii przygotuj sobie zawczasu parę skladników. Np. zupełnie nie trzymający się kupy scenariusz, gdzie nie ma żadnej logiki, prawdopodobieństwa czy ciągłości akcji. Dla pewności, w scenariuszu zamień koniec z początkiem i wyrzuć cały środek. Zaangażuj aktora o fizjonomii nie zdradzającej jakiejkolwiek szarej komórki ukrytej pod czaszką. Najlepiej kogoś o takim wyrazie twarzy:
internet
Gdy już to zrobiłeś, przechodzimy do właściwego przepisu.
Zrób sobie jaja ze znanych filmów bądź też sławnych filmowych bohaterów.
James Bond jako totalny kretyn? Morderca z "Krzyku" jako ciamajda potykająca się o wlasny płaszcz? Roztańczony (i obowiązkowo w zielonych rajtuzach) Robin Hood? Dracula z bólem zębów? Ta lista nie ma końca! Wystarczy wziąść jakąś słynną, filmową postać i zrobić z niej kompletnego idiotę. Albo spariodować jakąś kultową scenę z kultowego filmu.To zawsze chwyci. Publiczność po prostu uwielbia nabijać się ze swoich ukochanych, zazwyczaj śmiertelnie poważnych filmów! Zresztą patrzcie sami:
Życie uczuciowe bohaterów zrób maksymalnie dziwacznym
Zauważyłeś, że bohaterowie głupawych komedii prowadzą dość specyficzne życie uczuciowe? Pamiętacie scenę "bezpiecznego seksu" z "Nagiej broni":
Jeśli Ci mało, to zwróć uwagę, że w komedii najniższych lotów, bohaterowie zwykle swoje uczucia kierują ku dość hmm... nietypowym obiektom. Pamiętacie scenę "z ciastkiem" z "American pie"?
internet
Główny bohater musi być skrzyżowaniem Borata z Jasiem Fasolą
Co łączy porucznika Drebina z "Nagiej Broni", Jasia Fasolę i Borata? Kompletne oderwanie od rzeczywistości. Gdzie nie polezą, tam zawsze zrobią niezły dym! W żadnej, ale to w żadnej sytuacji nie potrafią się znaleźć. Zawsze zrobią coś nie tak! Obrażą kogoś lub czyjeś uczucia. Za nic mają konwenanse czy jakąkolwiek etykietę. Każdy na ich miejscu spaliłby się ze wstydu, ale nie oni! Przez życie kroczą zawsze z tym samym radosnym usmiechem zadowolonego z siebie idioty. Bohater Twojego filmu musi być taki sam! A przy okazji musimy trochę usprawiedliwić Borata. W końcu facet jest z Kazachstanu!
I na koniec dosyp dużą garść żartów naprawdę poniżej pasa
Jeśli już masz wszystkie powyższe elementy, nie zapomnijcie o przyprawach! Bardzo ostrych i...śmierdzących! Swoją komedię musicie nafaszerować wszelkimi możliwymi żartami na temat (wybaczcie słownictwo): pierdzenia, wydalania, wymiotowania, nagłej biegunki bądź ostrego zaparcia! Żarty poniżej pasa to podstawa do zrobienia głupawej komedii! Widza nic ta nie cieszy, jak bolesne przygody bohaterów na klozecie! Sukces gwarantowany! Nie wierzysz? No to patrz!
"Głupi i głupszy" z Jimem Carreyem i Jeffem Danielsem:
Albo "Straszny film" robiący sobie jaja z Eminema:
Ostatnia rada
Jeśli, idąc za naszymi radami krok po kroku, jesteś gotowy na nakręcenie najgłupszej komedii świata - wal z pomysłem do filmowych producentów! ale tu mała przestroga! Oni na pewno zażądają zmian! Żebyś swojego bohatera uczynił trochę bardziej normalnym, no i żeby zagrał go Maciej Zakościelny. Żebyś usunął wszystkie fekalne żarty i zastąpił je, na szybko upichconą, jakąś historią miłosną. Jednym zdaniem: żeby zamiast komedii "najniższych lotów" powstała kolejna "brawurowa" polska komedia romantyczna. W żadnym razie się na to nie zgadzaj! Jeśli ulegniesz ich namową, efekt może być NAPRAWDĘ duużo gorszy:
ŁŻ
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 59
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.