WYPOWIEDZENIE UMOWYCyfrowy Polsat S.A. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Łubinowa 4a, 03-878 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000010078, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, o kapitale zakładowym 25 581 840,64 zł w całości wpłaconym, NIP 7961810732, działając w oparciu o Regulamin świadczenia nieodpłatnych usług internetowych przez Cyfrowy Polsat oraz w oparciu o art. 3651 Kodeksu cywilnego, niniejszym wypowiada umowę zawartą w oparciu o wyżej wymieniony Regulamin. Przyczyną wypowiedzenia jest kończenie działalności przez Cyfrowy Polsat S.A. w zakresie objętym Regulaminem (prowadzenie Serwisu pod adresem www.poszkole.pl). Rozwiązanie umowy nastąpi w dniu 31 marca 2018 roku, to jest z upływem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia. W okresie wypowiedzenia usługi objęte Regulaminem, świadczone będą na zasadach wskazanych w Regulaminie. Zachęcamy aby w okresie wypowiedzenia pobrać z Serwisu potrzebne Użytkownikom materiały, gdyż po dniu 31 marca 2018 roku żadne materiały nie będą dostępne w Serwisie www.poszkole.pl.

Komiksowe Love 11/2017

pixabay.com

Rok się powoli kończy, więc najwyższy czas przejrzeć nowości komiksowe z listopada, tym bardziej, że już gonią nas te grudniowe :)

W dalszym ciągu pozostajemy w kręgu zrestartowanego uniwersum DC, ale fani Marvela też znajdą coś dla siebie.

Nie ma więc znaczenia, czy wolicie Batmana i Aquamana, czy może bliżsi są Wam Wolverine i Daredevil, bo każdy z nich doczekał się ostatnio własnego komiksu.

Egmont

 

All-Star Batman, tom 1: Mój najgorszy wróg

Batman, bądź co bądź jedna z najbardziej ikonicznych postać świata komiksów, jakoś nie ma szczęścia do restartu świata DC - All-Star Batman to już trzecia seria z Mrocznym Rycerzem w roli głównej wydawana przez polskiego wydawcę ramach Odrodzenia, która wywołuje u mnie mieszane uczucia. Choć sama fabuła wydaje się być dość intrygująca:

Złowrogie machinacje Two-Face’a doprowadziły do tego, że Batman znalazł się setki kilometrów od domu. Teraz działa na polach kukurydzy i zaginionych autostradach Ameryki Środkowej. I nie jest tam sam. Na zamaskowanego pogromcę zbrodni rusza cały legion zabójców, aby zdobyć sowitą nagrodę za jego głowę. Tymczasem trzech bossów – Żarłacz Biały, Czarna Maska i Pingwin – szykuje się do akcji.

Nawet Jim Gordon i policja z Gotham są na tropie Mrocznego Rycerza. Batman, odcięty od Jaskini Nietoperza i wszystkich pomocników, podczas tej podróży przez piekło może liczyć na tylko dwie osoby – Duke’a Thomasa, najnowszego protegowanego, oraz... Harveya Denta, dobroduszną część podwójnej osobowości Two-Face’a. Czy Batman trafi do Gotham w jednym kawałku? A może Two-Face chce skorzystać na śmierci Mrocznego Rycerza?

Musicie przyznać, że brzmi to ciekawie, prawda? A do tego za scenariusz Mój najgorszy wróg odpowiada nie kto inny, jak Scott Snyder, czyli jeden z moich ulubionych autorów, który w ostatnich latach brał się za Batmana. Niestety ten złapał już wyraźną zadyszkę pod koniec New 52 i mam wrażenie, że wciąż nie odzyskał formy, przynajmniej na początku Odrodzenia. To typowa opowieść drogi, ale całość nie trzyma się kupy, motywacje bohaterów są mocno naciągane, miejscami skróty jakimi operują autorzy są tak duże, że trudno się w tym połapać, a do tego nie jestem fanką rysunków Johna Romity Jra (zdaję sobie jednak sprawę, że wyrobił sobie on już dużą renomę na rynku komiksów) - tak czy inaczej, w tym wypadku są one poniżej oczekiwań jak na tego rysownika. Mówiąc krótko, Mój najgorszy wróg nie jest złym komiksem, ale po Batmanie, za którym stoją takie nazwiska, oczekiwać można było zdecydowanie więcej.

Ocena: 6,5/10

Egmont

 

Aquaman, tom 1 - Utonięcie

Co by nie mówić, Aquaman nigdy nie cieszył się taką popularnością jak Trójca i pomimo tego, że stanowi trzon Ligi Sprawiedliwości, postać nigdy nie przebiła się do mainstreamu (może zmieni się to za sprawą filmu, gdzie w jego rolę wcielił się Jason Momoa). Tym większe było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że polski wydawca zdecydował się na wypuszczenie komiksów poświęconych królowi Atlandy. Co więcej, już pierwszy tom zatytułowany Utonięcie sugeruje, że możemy mieć do czynienia z naprawdę świetną serią.

Arthur Curry – Aquaman, król Atlantydy. Członek Ligi Sprawiedliwości. Jeden ze światowych przywódców. Superbohater. Łącznik między światem powierzchni i głębinami. Niestety przez wielu postrzegany jest jako dyktator „bandyckiego kraju”. Arthur i jego narzeczona Mera pragną pokazać ludziom, że Atlantyda może być państwem pokoju i sprawiedliwości.

Gdy Aquaman pracuje nad swoim publicznym wizerunkiem, z głębin nadpływają mroczne siły, by pogrzebać jego nadzieje i marzenia. Grupa atlantydzkich terrorystów wypowiedziała wojnę królowi i światu na powierzchni, a zabójca Czarna Manta nie spocznie, póki nie rozprawi się krwawo z bohaterem, którego nienawidzi.

Czy Aquaman odwróci bieg wydarzeń, zyska powszechne zaufanie i powstrzyma rozlew krwi? Czy będzie musiał poświęcić się, by ocalić świat? Oto początek nowych przygód Króla Siedmiu Mórz.

Dan Abnett podejmuje tu próbę (bardzo udaną swoją drogą) pokazania, że Arthur Curry to nie tylko koleś, który gada z rybami, ale także król władający większością naszej planety, której przeszło 70% stanowią wody. Utonięcie to w dużej mierze opowieść mocno polityczna, ponieważ Aquaman stara się o zbliżenie swoich rodaków i tzw. "Powierzchniowców", co oczywiście nie wszystkim się podoba. Mieszkańcy USA pamiętają bowiem niedawny najazd Atlantów (wydarzenia ukazane w Liga Sprawiedliwości, tom 3 - Tron Atlantydy), a Ci z kolei uważają, że Powierzchniowcy patrzą na nich z góry i z pogardą.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze osobista chęć zemsty Czarnej Manty na Aquamanie i wybuchowy charakter Mery, która stoi murem za swoim ukochanym. Muszę przyznać, że Utonięcie to jeden z najlepszych komiksów jakie do tej pory ukazały się w ramach Odrodzenia, a Abnett jako jeden z nielicznych postarał się także dotrzeć do nowych czytelników, dlatego po ten tom bez problemu mogą sięgnąć osoby, które nie miały wcześniej do czynienia z królem Atlantydy i nie pogubią się w historii. Zdecydowanie polecam, tym bardziej, że całość ozdobiono naprawdę świetnymi rysunkami (za te odpowiadają Philippe Briones, Scot Eaton i Brad Walker).

Ocena 9/10

Egmont

 

Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni, tom 1 - Prawo Sinestro

Zielona Latarnia to jedna z istotniejszych serii w portfolio DC, ale podobnie jak Aquaman, bohaterowie należący do tytułowej organizacji nie mieli u nas łatwo i w Polsce na próżno było szukać wydawnictw im poświęconych. Nowe otwarcie w postaci Odrodzenia sprawiło jednak, że Egmont zdecydował się spróbować czegoś nowego i zaryzykował publikację kilku zupełnie nowych serii. Zarówno Utonięcie, jak i Prawo Sinestro, udowadniają, że ryzyko często się opłaca.

Oa, rodzima planeta Strażników i Korpusu Zielonych Latarni, przestała istnieć. W centrum wszechświata unosi się Świat Wojny, główna siedziba tyrana Sinestro. Green Lanterni zniknęli i nie ma kto przeciwstawić się terrorowi Korpusu Sinestro. Nikt, za wyjątkiem ostatniego Lanterna – Hala Jordana. Skazany za zbrodnie, których nie popełnił, zredukowany do bytu z czystej myśli i woli, Hal musi walczyć, by od podstaw odbudować Korpus i uwolnić wszechświat spod rządów silnej ręki sprawowanych przez jego arcywroga.

Słowo Sinestro jest prawem... ale Hal Jordan je złamie

Pierwszy tom z Halem Jordanem w roli głównej, czyli najsłynniejszą Zieloną Latarnią (choć pojawiają się tu także inni Ziemianie noszący "magiczny" pierścień), może nie jest dziełem wybitnym, ale dostarcza mnóstwo rozrywki na wysokim poziomie i otwarcie nowej serii aż kipi od epickich scen. Poza tym, twórcy już na wstępie pozwalają zmierzyć się Jordanowi z jego największym nemezis, czyli Sinestro. Muszę jednak zaznaczyć, że historia miejscami traci tempo, a sam scenariusz ma dość oklepany charakter, ale mimo wszystko czyta się to bardzo dobrze. W odróżnieniu od nowego Aquamana, w tym wypadku lepiej jednak orientować się w wydarzeniach ze świata Zielonych Latarni, ponieważ w innym wypadku całości brakuje nieco kontekstu - choć da się to czytać będąc zielonym w temacie - tak, to zamierzona gra słów :) Strona graficzna, za którą odpowiadają Rafa Sandoval i Ethan Van Sciver, stawia na widowiskowość i podkreśla epickość scen walki - to zdecydowanie mocna strona tego komiksu.

Ocena: 8/10

Egmont

 

Wolverine, tom 1

Wolverine to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych bohaterów ze świata Marvela, który już od przeszło 40 lat cieszy się uznaniem fanów, którzy pokochali Rosomaka za to, że jest to nieszablonowa jak na komiksowe standardy postać, której bliżej do antybohaterów pokroju Punishera niż typowych herosów latających po mieście w lateksowych trykotach. Nie każdy z twórców, którzy brali się za Logana, potrafił jednak dobrze uchwycić charakter tej postaci - na szczęście Jason Aaron do nich nie należy, co zresztą udowodnił później w przypadku Thora. Aaron i Wolverine to idealne połączenie i pierwszy tom z publikacjami tego autora z Loganem w roli głównej jest tego najlepszym dowodem.

To grube tomisko (blisko 400 stron) zawiera kilka historii, do których scenariusz na przestrzeni lat napisał popularny autor - od miniserii, przez jednozeszytowe komiksy, krótkie opowiadania i wypełniacze, aż po historie z regularnej serii Wolverine: Weapon X. Całość otwiera świetne Facet w dziurze, które pokazuje, że Logan to nie tylko maszyna do zabijania, ale także niezwykle inteligentny facet, który potrafi wejść do głowy swoim oprawcom. Kolejne, Dorwać Mystique, to praktycznie moja jedyna uwaga  co do tego wydania, ponieważ historia ta niedawno prezentowana była już w kolekcji Superbohaterowie Marvela, co oznacza, że spora część fanów komiksów w naszym kraju zmuszona jest dwukrotnie zapłacić za to samo. Boskie przeznaczenie to coś dla fanów oldschoolowych filmów kung-fu, a Milę w moich mokasynach to ciekawy wypełniacz, który ukazuje kolejne tygodnie z życia Wolverine zwieńczone kapitalną sceną, w której kluczową rolę odgrywa Spider-man. Na koniec otrzymujemy Ludzie z Adamantium, gdzie nasz bohater musi zmierzyć się z grupą najemników o podobnych do jego mocach oraz krótki debiut Aarona, który wygrał tą historią konkurs organizowany przez Marvela.

Co najważniejsze, całość trzyma bardzo wysoki poziom, również graficzny i to pomimo różnych rysowników o zgoła odmiennych stylach. Pierwszy tom Wolverine według Aarona to po prostu obowiązkowa pozycja dla fanów tej postaci … i nie tylko.

Ocena 9,5/10

Egmont

 

Daredevil: Nieustraszony! Tom 1

Ostatni komiks w naszym listopadowym zestawieniu do naprawdę mocny zawodnik i już teraz mogę Wam napisać, że warto się na niego skusić, nawet jeśli nie jesteście wybitnymi fanami Daredevila - jest duża szansa, że po lekturze zmienicie zdanie :) Przyznam szczerze, że ja swoją przygodę z tym bohaterem zaczęłam dopiero po obejrzeniu netflixowego serialu, który bardzo mnie wciągnął i postanowiłam nieco dokładniej zgłębić jego historię - co prawda ta konkretna lektura zawiera trochę nawiązań do wydarzeń, które wydarzyły się w przeszłości bohatera, ale ich znajomość nie jest niezbędna do czerpania przyjemności z lektury.

Daredevil. Prawnik za dnia, bezlitosny sędzia i kat w nocy. Niewidomy superbohater, który na skutek wypadku w dzieciństwie utracił wzrok, ale którego inne zmysły zyskały niespotykaną ostrość. Pomagając ludziom i walcząc z przestępcami, Matt Murdock szybko przekonuje się, że w kwestii sprawiedliwości nie ma czarno-białych podziałów, istnieją jedynie odcienie szarości. Tym razem będzie musiał się zmierzyć nie tylko z konsekwencjami swoich działań, lecz także z brutalną próbą ujawnienia jego sekretnej tożsamości.

Szczególnie że tym razem autor, czyli dobrze znany i ceniony w środowisku Brian Michael Bendis, postanowił skupić się na wewnętrznej walce bohatera, przez co całość nabrała bardziej mrocznego charakteru. Efekt ten pomogły oczywiście osiągnąć świetne rysunki Alexa Maleeva, które momentami ocierają się o psychodeliczne klimaty, czyniąc z Nieustraszonego komiks naprawdę wyjątkowy.

Ocena: 9/10

Egmont

 

Autor: Karolina Majchrzak

archiwum artykułów

2017-12-25

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 0

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.