Poszkole
Czasami masz dosyć telewizji czy komputera? Książki kryminalne często oferują intrygi ciekawsze od multimedialnych i mogą stanowić świetne urozmaicenie zimowej szarzyzny...
Czytanie książek nie musi być nudnym obowiązkiem. Kryminały to naprawdę świetna zabawa i gimnastyka umysłu.
Szczególnie, że powieść kryminalna ma się w ostanich kilku latach naprawdę świetnie. Chyba nigdy wcześniej nie było dostępu do tak wielu rozmaitych pozycji, zróżnicowanych pod względem i bohaterów i miejsc wydarzeń i czasu ich rozgrywania się. A oprócz nowych pozycji wciąż wznawiane są klasyki gatunku. Od nich warto zacząć przygodę z kryminałem.
Do kanonu bez wątpienia należą utwory Agaty Christie. Ma na swoim koncie ponad 80 powieści! W języku angielskim sprzedano ponad miliard egzemplarzy jej książek. Drugie tyle tych przetłumaczonych na języki obce. Twierdziła, że najlepsze pomysły miewa podczas zmywania, bo przy tym niewdzięcznym zajęciu przychodzi jej największa ochota na morderstwo.
Jej opowieści to rodzaj logicznie skonstruowanych łamigłówek. Czytelnicy najczęściej chwalą je za to, że morderca jest w nich niezwykle trudny do zidentyfikowania, mimo że autorka udostępnia wszystkie potrzebne do tego fakty, a rozwiązanie jest na ogół proste. Stworzyła postać Herkulesa Poirot, detektywa, który zwodzi wszystkich swoją niepozorną, sympatyczną powierzchownością, a w gruncie rzeczy jest niezwykle spostrzegawczym i inteligentnym śledczym.
Innym przykładem klasycznego kryminału są książki Joe Alexa (pod tym pseudonimem skrywał się słynny tłumacz literatury angielksiej Maciej Słomczyński). Joe Alex to nie tylko autor, ale i bohater swoich opowieści - zblazowany detektyw intelektualista, a jendnocześnie pisarz, który pomaga w rozwikływaniu zagadek swojemu przyjacielowi, policjantowi ze Scotland Yardu, Benowi Parkerowi.
W czym często towarzyszy mu przyjaciółka, Karolina Beacon, młoda i utalentowana pani archeolog. Akcja książek rozgrywa się przeważnie na terenie Wielkiej Brytanii. Ich klimat przypomina Sherlocka Holmesa.
Wśród współczesnych kryminałów wybijają się utwory Marcina Świetlickiego, poety i wokalisty zespołu "Świetliki". Świetlicki stworzył postać Mistrza, słodko-gorzkiego, podstarzałego mieszkańca Krakowa, który częściej przypadkiem niż z premedytacją wikła się w różne makabryczne historie. Książki "Dwanaście" , "Trzynaście" i "Jedenaście" cały czas trzymają w napięciu, a jednocześniem pokazują unikalne spojrzenie na polską rzeczywistość. Jak pisze wydawca: " -Trzynaście- to mroczna historia zbrodni i poruszająca opowieść o miłości.To trzynaście majowych dni roku 2006. Zaprzysiężenie nowego rządu, przyjazd rosyjskiej gwiazdy internetowej erotyki, zbliżająca się wizyta Benedykta XVI, śmierć pewnej kobiety... Wciągnięty w podłą intrygę, mistrz musi uciekać ze swojego ukochanego miasta. Za to kim jest, spotyka go kara nieludzka: musi uciekać do Warszawy. Trzynaście majowych dni 2006 roku. Trzynaście dni, po których nic już nie będzie takie, jak kiedyś..."
Z kolei Marek Krajewski jako miejsce akcji dla swoich kryminalnych historii wybrał Wrocław. Ale już nie współczesny, tylko ten z czasów II wojny światowej - dzięki temu samo miasto, jego topografia, historia, klimat, staje się jednym z bohaterów.
Główną postacią jest Eberhard Mock, pracownik wrocławskiego Prezydium Policji, typ wyjątkowo wredny i brutalny, działający w słusznej sprawie, ale niekoniecznie zgodnie z przepisami i starający się z każdego przypadku uszczknąć coś dla swojej osobistej korzyści.
Na serię składają się: Śmierć w Breslau (1999), Koniec świata w Breslau (2003), Widma w mieście Breslau (2005), Festung Breslau (2006), Dżuma w Breslau (2007) oraz Głowa Minotaura (2009).
Jeśli kogoś nie interesują polskie realia, polecamy kryminalną serię Amerykanki Donny Leon. Jest autorką niezwykle popularnych kryminałów osadzonych w przestrzeni dzisiejszej Wenecji.
Wenecja ją fascynuje, choć nie chodzi tu o zachwyt nad architektoniczną urodą i tajemniczością słynnego miasta na wodzie. Pisarka odsłania – niewidoczne dla tysięcy turystów odwiedzających każdego dnia Wenecję – przestępstwa i nieprawości, jakich dopuszczają się ludzie z tamtejszych wyższych sfer, urzędnicy i biznesmeni.
Głównym bohaterem kryminałów Donny Leon jest komisarz Guido Brunetti. W wydanym niedawno "Fałszywym dowodzie" zajął się sprawą zabójstwa starszej kobiety. O morderstwo podejrzana jest rumuńska gospodyni, która miała zbiec z pieniędzmi rzekomo należącymi do zabitej kobiety. Tylko że Rumunka niebawem ginie podczas obławy policyjnej i szybko okazuje się, że pokaźna gotówka, którą miała przy sobie, wcale nie pochodzi z domu zamordowanej staruszki. Natomiast Brunetti – miłośnik starożytnej literatury – zaczyna wątpić, czy motywem zabójstwa starszej kobiety były pieniądze. Niebawem przekona się, ze za sprawą kryje się szantaż, a tropy zaprowadzą go do weneckich urzędów...
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 16
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.