Poszkole
Przy nich przedświąteczny i świąteczny czas upływa naprawdę przyjemnie!
Z naszej strony proponujemy te świąteczne hity. Jeśli jeszcze nie widzieliście to koniecznie zróbcie to w tym roku!
„W krzywym zwierciadle: Witaj św. Mikołaju” (1989 r.)
Clark Griswold (Chevy Chase) postanawia zorganizować piękne święta całej rodzinie. Przyłączają się do nich jego rodzice i teściowie. Wydawałoby się, że te święta będą szczególne. I były. Ale z powodu licznych wpadek. Pięknie przyozdobiony dom nie chciał się świecić, pojawił się brat Clarka, choinka była za duża, zabrakło premii z zakładu pracy. To tylko część katastrof, jakie nawiedziły dom bohatera. A to dopiero początek kłopotów, które potrafią rozśmieszyć do łez.
„To właśnie miłość” (2003 r.)
Jest to debiut reżyserski jednego z najbardziej znanych scenarzystów Richarda Curtisa (”Dziennik Bridget Jones”; ”Cztery wesela i pogrzeb”). Film opowiada 10 historii miłosnych, które mają miejsce w Londynie. Interesujące, zabawne i momentami wzruszające kino, zostawiające daleko w tyle dziesiątki marnych, polskich i zagranicznych komedii romantycznych.
„Opowieść wigilijna” (2009 r.)
Najnowsza adaptacja klasycznej powieści Charlesa Dickensa o człowieku wziętym przez tajemnicze świąteczne istoty w specyficzną, wewnętrzną podróż. Duchy pokazują Scrooge’owi, jakim był kiedyś człowiekiem, jakim jest teraz i co się z nim stanie, jeśli dalej będzie postępował tak, jak do tej pory. Fantastyczna rola Jima Carry.
„Kevin sam w domu” (1990 r.)
Hm, ten tytuł czasami kojarzy się nam już niezbyt dobrze, z racji tego, że maglowany jest co każde święta;) Ale z drugiej strony – a może właśnie poprzez częstotliwość emisji – roztacza świąteczny klimat jak chyba żaden inny film.
„Śnięty Mikołaj” (pierwsza, druga i trzecia część – 1994 r., 2002 r. i 2006 r.)
Scott Calvin (w tej roli zabawny Tim Allen), rozwodnik ciężko pracuje, ale lubi to, więc nie ma czasu, by choćby od święta zająć się swoim synem. A nawet jak ma z nim spędzić Święta Bożego Narodzenia, to jest to bardziej nieszczęście dla nich obu, niż przyjemność, gdyż nie jest w stanie znaleźć z synem wspólnego języka. Charlie ma ojca za sztywnika i wapniaka. Na dodatek Scott podczas Świąt przypadkiem nakrywa Świętego Mikołaja, który przez niego ma cieżki wypadek. Charlie namawia swojego tatę, aby ten zastąpił Mikołaja, by nie zawieść milionów dzieci na całym świecie. Film z dużą ilością humorystycznych gagów.
„Zimne dranie” (2005 r.)
Fantastyczna czarna komedia, na wysokim poziomie aktorskim – ten zapewniają John Cusack i Billy Bob Thorton. Co się w niej dzieje? Dwóch malwersantów tuż przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia robi wielki przekręt. Udaje im się wyłudzić, i to bez większego trudu, dwa miliony dolarów od jednej z "grubych ryb" mafii w Kansas. Jednak prawdziwym, wręcz karkołomnym wyzwaniem dla jednego z nich jest zdobycie ponętnej właścicielki klubu nocnego. A kiedy wreszcie z walizą pieniędzy próbują się z Kansas wydostać, pakują się w prawdziwe tarapaty. Naprawdę warto zobaczyć.
„Grinch: Świąt nie będzie” (2000 r.)
W tej opowieści także rządzi Jim Carrey. Tym razem wciela się w złośliwego Grincha, który mieszka w ciemnej jaskini na górskim szczycie i który nie cierpi świąt Bożego Narodzenia. Postanawia zepsuć je mieszkańcom leżącego w pobliżu miasteczka. Mała Cindy Lou chcę na własną rękę rozprawić się z Grinchem i jest gotowa zrobić wszystko, aby i on pokochał święta. Niestety, wszystkie tematy na temat stwora, są tematem zakazanym...
„Ekspres polarny” (2004 r.)
Animacja, w której Tom Hanks podkłada głos pod aż pięć różnych postaci. Magiczny film. To historia 8-letniego chłopca, który zaczyna tracić wiarę w istnienie Świętego Mikołaja. W Wigilię Bożego Narodzenia zostaje obudzony przez nadjeżdżający pociąg. Osobliwy pan Konduktor zaprasza chłopca w niezwykłą podróż na sam Biegun Północny. Podczas podróży poznaje on trójkę nowych przyjaciół, z którymi przeżyje wiele niezwykłych przygód.
„Szklana Pułapka” (1988 r.)
Ten film jest nieśmiertelnym przykładem jak powinien wyglądać dobry film akcji. Film jest świetny sam w sobie, a Bruce Willis jako John McClaine, czyli policjant który w czasie świąt przypadkiem znalazł się w biurowcu opanowanym przez terrorystów, wypada bezbłędnie! Za każdym następnym razem film ogląda się tak samo dobrze!
Macie jeszcze jakieś inne, własne typy???
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 42
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.