Nuklearny koniec świata - one go przetrwają!

pixabay.com

Postapokalistpa to w ostatnim czasie temat bardzo modny zarówno w produkcjach filmowych (patrz Mad Max) i grach wideo (Fallout 4), jak i innych mediach, np. książkach (seria Metro).

Prawdopodobnych scenariuszy zakładających światowy kataklizm jest całkiem sporo, ale jednym z najczęstszych jest niewątpliwie wojna z wykorzystaniem borni nuklearnej.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jakie formy życia są w stanie przetrwać takie starcie, to przygotowaliśmy dla Was zestawienie, które może okazać się pomocne:

Ameba

Ameba to jedna z najprostszych form życia i prawdopodobnie podstawa dla wszystkich bardziej skomplikowanych organizmów, dlatego też ten jednokomórkowiec ma naprawdę spore szanse na przetrwanie. Tym bardziej, że potrafi on wprowadzać się w stan uśpienia, kiedy to otacza się warstwą ochronną i może pozostawać tak przez nieokreślony czas, czekając na bardziej sprzyjające warunki. Pomaga także fakt, że ameby znajdziemy praktycznie w każdym zakątku świata, a ich ekstremalnie mały rozmiar zwiększa ich szanse. Co więcej, gatunek ten jest odporny na promieniowanie, bardzo szybko się rozmnaża, a jednokomórkowy organizm nie ma problemów z mutacjami w trakcie podziału.

Karaluchy

Ten owad jest prawdopodobnie pierwszym żywym organizmem, który przychodzi nam do głowy, gdy myślimy o przetrwaniu wojny atomowej. Prawda jest jednak nieco bardziej złożona, ponieważ badania wykazały, że zaledwie 10% karaluchów przeżywa napromieniowanie rzędu 10000 radów, czyli na poziomie jaki wytworzyła bomba zrzucona na Hiroszimę (to i tak 10 razy więcej niż śmiertelna dawka dla ludzi), a obecne bomby adamowe są zdecydowanie potężniejsze niż te z zastosowane w trakcie II Wojny Światowej. Z drugiej zaś strony karaluchy mogą liczyć na fakt, że ich komórki reprodukują się w błyskawicznym tempie (w 48 godzin), co zmniejsza ryzyko mutacji. Jest więc spore prawdopodobieństwo przeżycia tego gatunku, ale raczej w znacznej odległości od epicentrów wybuchu.

pixabay.com

 

Skorpiony

Skorpiony, podobnie jak karaluchy, nie są pewniakiem, ale mają spore szanse na przeżycie. Po pierwsze są one odporne na promieniowanie ultrafioletowe, ale co istotniejsze w tym wypadku także na promieniowanie jądrowe. Ponadto ten rodzaj pajęczaków występuje praktycznie na każdym kontynencie oprócz Antarktyki, a co ciekawe nawet po zamrożeniu może być przywrócony do życia, co może okazać się przydatne jeśli nastanie nuklearna zima. Chowanie się przez skorpiony w różnego rodzaju norach i szczelinach sprawia natomiast, że uzyskują dodatkową naturalną ochronę przed promieniowaniem. Fakt, że pozostały one praktycznie niezmienione na drodze ewolucji, wiele mówi zaś o ich perfekcyjnej formie.

Męczelkowate

Męczelkowate to duża rodzina pasożytniczych owadów (składają jajeczka wewnątrz innych zwierząt), która także może liczyć na przetrwanie wojny atomowej, a to ze względu na wysoką odporność na promieniowanie. Naukowcy odkryli, że są one w stanie przetrzymać promieniowanie o sile 180 000 radów, co sprawia, że są jednymi z najbardziej odpornych na ten czynnik organizmów na Ziemi (bijąc na głowę choćby karaluchy). Problemem w tym wypadku może okazać się jednak znalezienie ofiary, w której mogłyby złożyć jaja, ale biorąc pod uwagę, że na naszej liście nie brakuje innych gatunków zwierząt, nie powinno być z tym większych kłopotów.

pixabay.com

 

Lingulata

Lingulata to typ ramienionogów, czyli drobnych morskich bezkręgowców podobnych z wyglądu do małży. Nazwa w tym wypadku pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego język, który przypomina kształtem muszle tego gatunku. Według jednej z teorii w historii Ziemi doszło do pięciu wielkich wyginięć, w trakcie których z powierzchni planety zniknęła większość życia (w jednym z nich wyginęły dinozaury), ale ligulata przetrwała je wszystkie i pomimo tego, że nie wiadomo do końca jak się to udało, to uważa się, że gatunek poradzi sobie także z wojną nuklearną.

Muszka owocowa

Wywilżna karłowata, czyli owad znany lepiej jako muszka owocowa, jest w stanie wytrzymać promieniowanie radioaktywne nawet do 64 000 radów. Warto zauważyć, że większość insektów ze względu na wolny podział komórek jest wysoce odporna na premiowanie, ale ekstremalnie szybka reprodukcja tego owada daje mu większe szanse przeżycia. Sprawia to bowiem, że muszka będzie potrafiła szybko ewoluować praktycznie w każdych warunkach, a pomaga tu także mały rozmiar, ponieważ oznacza mniejszą powierzchnię absorbującą promieniowanie.

pixabay.com

 

Fundulus heteroclitus

Fundulus może i brzmi jak mityczne stworzenie, ale jest to po prostu ryba z rodzaju karpieńcokształtnych. Ryby przeważnie nie wyróżniają się wybitnymi możliwościami przetrwania i czasem wystarczy zmiana w zasoleniu, temperatury czy zanieczyszczeniu wody, by pozbyć się konkretnego gatunku z danego obszaru. Fundulus jest jednak wyjątkowy, ponieważ nie dosyć, że może zamieszkiwać nawet najbardziej zanieczyszczone wody morskie, to pochwalić może się także obecnością w kosmosie (kilka sztuk zabrano w 1973 roku na stację Skylab, gdzie okazało się, że potrafią one pływać w przestrzeni kosmicznej). Ich zdolność przetrwania bierze się z faktu, że potrafią one wyłączać i włączać na żądanie konkretne geny - odnotowano nawet przypadki zmiany części ciała, by dopasować je do konkretnych warunków.

Niesporczaki

Niesporczaki to maleńkie bezkręgowce, które nie są jednak tak bezbronne, jak się może na pierwszy rzut oka wydawać. Uznaje się bowiem, że są najbardziej odpornymi na warunki zewnętrzne stworzeniami jakie znamy – są w stanie przeżyć ponad 100 lat bez wody, przetrwać w temperaturach od prawie zera absolutnego do 150 °C, znoszą 1000 razy silniejsze promieniowanie jonizujące niż jakiekolwiek inne zwierzę, ciśnienie 6000 atmosfer czy promieniowanie kosmiczne! Podsumowując, można je ugotować, zmiażdżyć, zamrozić, wysłać w kosmos czy pozbawić wody, a następnie przywrócić do życia – brzmi jak pewniak do przetrwania wybuchu nuklearnego, prawda?

pixabay.com

 

Deinococcus radiodurans

„Conan bakteria“ – tak właśnie naukowcy „pieszczotliwie“ nazywają Deinococcus radiodurans, czyli gatunek bakterii będący najbardziej odpornym na promieniowanie jonizujące organizmem (oczywiście nam znanym). Zdaniem badaczy potrafią one wytrzymać w warunkach, które spowodowałyby śmierć innych stworzeń – chodzi m.in. o bardzo wysokie temperatury, trucizny czy właśnie promieniowanie jądrowe (zdobyły nawet miejsce w Księdze Rekordów Guinessa jako najbardziej odporna na promieniowanie forma życia). Skąd ta odporność? Bierze się z nadzwyczaj wydajnych mechanizmów naprawy DNA, które są w stanie błyskawicznie naprawiać uszkodzenia – tak błyskawicznie, że naukowcy próbują wykorzystać te informacje do leczenia ludzi.

Człowiek

Zdziwieni? Pewnie tak, ale jeśli popatrzymy na to logicznie, to faktycznie istnieje wiele przesłanek sugerujących, że to właśnie ludzie najlepiej poradziliby sobie z wojną nuklearną. Po pierwsze jesteśmy rozsiani po całym świecie, więc szanse zabicia wszystkich są znikome, a po drugie jesteśmy coraz lepiej przygotowani na przetrwanie w takich okolicznościach, choćby za sprawą specjalnych schronów, w których można funkcjonować latami. Poza tym, mamy tak bardzo rozwinięty instynkt przetrwania i poziom ewolucji, że z pewnością jesteśmy w stanie wymyślić rozwiązanie każdego problemu. Tak czy inaczej, najlepiej tego po prostu nie sprawdzać ...

pixabay.com

 

 

Autor: Karolina Majchrzak

archiwum artykułów

2017-05-21

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 1

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.