Best Film
Dorian Grey zaczynał jako bohater powieści, potem trafił do komiksów i kina. Teraz to już kultowa postać popkultury!
Już w tym tygodniu premiera najnowszego, najbardziej odjechanego filmu o Dorianie Grayu, chłopaku, który posiada niesamowitą moc. Jaką? Nigdy się nie starzeje, zawsze jest przystojny i uwielbiany przez kobiety. Oczywiście kryje się tym mroczna tajemnica. Zamiast Doriana starzeje się jego portret!
Przeczytajcie co o swojej roli sądzi Ben Barnes, odtwórca tytułowej roli:
"Książkę czytałem jako nastolatek i wydaje mi się, że dla wielu osób jest to pierwsza lektura jaką samodzielnie wybrali. Często pociąga ich, ponieważ nauczyciele uważają ją za postępową, ekscytującą i szokującą. Jeśli o mnie chodzi, zawsze interesuje mnie postać w kontekście rozgrywającej się historii. Zdobycie tej roli było wielkim wyzwaniem, ponieważ nie ma ról większych niż ta".
“Z wielką przyjemnością zagłębiałem się w bardziej mroczne aspekty i naprawdę podobało mi się wcielenie się w 46-letniego Doriana. Wygląda rzecz jasna tak samo, więc ciekawym wyzwaniem było znalezienie sposobu, żeby wydawał się starszy i pokazanie, jak wpłynęły na niego doświadczenia życiowe.
Best Film
Niezwykle interesujące było też obserwowanie, jak reagują na mnie inne postaci w tej części filmu, ponieważ często były postarzone przy pomocy charakteryzacji – zwłaszcza Colin Firth. Kiedy grałem młodego i bezbronnego człowieka, dokuczał mi na planie. A kiedy on sam wyglądał na 70-latka, role się odwróciły i to on czuł się nieco bezbronny, ponieważ miał łysinkę, więc sam stał się przedmiotem dowcipów! Wczoraj kręciliśmy ostatnie sceny i miałem na sobie charakteryzację z portretu, która zmieniła mnie w obrzydliwego, syfilitycznego grzesznego, paskudnego człowieka. Charakteryzacja trwała ponad trzy godziny – nawet producent mnie nie rozpoznał, a asystenci reżysera nie byli w stanie spojrzeć mi w oczy. Czułem się jak mutant i dawało mi to osobliwą władzę. Nie chodziło o brzydotę, ale brak reakcji, fakt że widzieli tylko moje oczy i nie byli w stanie powiedzieć, czy się uśmiecham!"
Best Film
"Bliska współpraca z Colinem Firthem była wspaniałym doświadczeniem. Nakręciliśmy razem Wojnę domową w 2008 roku i nasi bohaterowie nie mieli zbyt wielu wspólnych scen, ponieważ ta relacja nie została pogłębiona w kontekście całej historii, ale tutaj jesteśmy dwoma protagonistami. Od początku do końca była to czysta przyjemność, ponieważ on jest po prostu wspaniałym, bardzo zabawnym, błyskotliwym i obytym człowiekiem.
Best Film
"Olly Parker po części mnie reżyserował, a po części niańczył w tym filmie. Każdego ranka czułem lekkie mdłości, ponieważ co wieczór przeglądając scenariusz myślałem 'Nie mam pojęcia, jak to zagrać, żeby wyglądało przekonująco i realistycznie'. Ale kiedy przychodziłem rano na plan mówiłem do Olly'ego 'Mam kilka pomysłów, ale ogólnie rzecz biorąc, nie wiem jak osiągnąć pożądany efekt, co mam zrobić?' Olly był aktorem, więc to było ciekawe patrzeć, jak praktycznie sam odgrywa tę rolę. Czasem w środku sceny podchodził i dawał mi wskazówkę, a potem sam odgrywał to dla siebie na boku, co czasem bywało dla mnie bardziej przydatne niż rady. Nawet jeśli robisz coś z pasją, nie zawsze widać to na ekranie. Musisz słuchać ludzi, którzy patrzą na monitor. Nie zawsze jesteś najlepszym sędzią własnej pracy".
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 63
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.