Robert Pattinson
Gwiazda "Zmierzchu" Robert Pattinson, to w tej chwili jeden z najpopularniejszych aktorów świata! Oto, co myśli o fanach, Kristen Stewart i...Zacu Efronie!
Fani po prostu szaleli podczas pierwszych promocyjnych pokazów "Zmierzchu". Jak to przyjmowałeś?
Robert Pattinson: To było zabawne, ale i dziwne. Przyjeżdzałem do miasta, gdzie miał być pokaz filmu. I zaraz słyszałem o tym całym zamieszaniu, który urządzali widzowie. Z początku myślałem, że tak będzie w jednym mieście. Ale to działo się wszędzie. W każdym mieście, do którego przyjeżdżaliśmy. To było coś szalonego!
Jaka najdziwaczniejsza rzecz przydarzyła ci się do tej pory?
Robert Pattinson: W pewnym sklepie w Nowym Jorku, pewna młoda dziewczyna poprosila mnie, żebym ją ugryzł. Tak jak w "Zmierzchu". Przyznaję, ze była to dziwaczna propozycja.
I co ugryzłeś ją?
Robert Pattinson: Tak, zrobiłem to! Oczywiście nie na serio!
Jak to jest jak spacerusz sobie po mieście? Fani nie dają ci spokoju?
Robert Pattinson: Nie wiem, bo od wieków nie robilem niczego jak normalny facet (śmiech). Serio! Nie pamiętam kiedy ostatnio szwędałem się sam po jakimś mieście. Zazwyczaj wygląda to tak, że przylatuję, jestem na lotnisku. A tam już mnóstwo osób na mnie czeka. Agentów, producentów albo fanów.
Czytałeś całą książkową serię?
Robert Pattinson: Nie! (śmiech) Przeczytałem wszystkie, oprócz ostatniej - "Breaking Dawn". Nie chcę wiedzieć jak to się skończy się ta opowieść!
Jak ci się pracowało z Kristen Stewart?
Kristen Stewart
Robert Pattinson: On jest głównym powodem, dla którego zagrałem w tym filmie. Kiedy przeczytałem książkę, w ogóle nie wiedzialem jak zagrać Edwarda.
Ale kiedy spotkałem Kristen i zaczeliśmy próby, od razu coś zaiskrzyło! Ona jest bardzo bystra. Jest najlepszą aktorką swojego pokolenia. Praca z nią była czymś kapitalnym.
Zrzuciłeś Zaca Efrona z pozycji idola numer 1. Jak się z tym czujesz?
Robert Pattinson: Nie sądzę, żebym to zrobił. Ale to zabawne oglądać swoją twarz na koszulkach. Ale tu niekoniecznie chodzi o mnie, ale o postać którą gram. Poza tym wiesz, gram melancholijnego wampira. Nie muszę, i nie jestem tak słodki i grzeczny jak Zac. Ale czuję się dumny, że jestem częścią tak olbrzymiego fenomenu jak "Zmierzch".
Robert Pattinson
Internet
Co zrobisz, aby utrzymać się na topie?
Robert Pattinson: Nie wiem! (śmiech). Będę po prostu grał. Robię teraz film "Parts Per Billion" z Dennisem Hopper i Rosario Dawson. To historia miłosna, która dzieje się podczas końca świata. To bardzo poetycki scenariusz. Myślę, że powstanie fajny film.
Ale zagrałeś też mlodego Salvadora Dalego w filmie "Little Ashes"?
internet
Robert Pattinson: Tak kręciłem ten film jeszcze przed "Zmierzchem". To opowieść o przyjaźni malarza z pisarzem Federico Garcíą Lorcą. To historia jak relacje międzyludzkiej wpływają na sztukę. Ale nigdy nie byłem dobry w sztukach plastycznych. Jeden z moich przyjaciół jest rzeźbiarzem i zawsze się na mnie wścieka, że tak mało się w tym orientuję. Wolę kino i muzykę.
Wiem, że tworzysz muzykę.
Robert Pattinson: Tak, ale nie wiem czy do tego wrócę. To dużo różnica, kiedy występujesz na scenie i ludzie nic o tobie nie wiedzą. Wtedy liczy się tylko muzyka. Ale teraz, w moim przypadku to zupełnie niemożliwe.
Publiczność byłaby inna. Pełno nastolatków w koszulkach z twoją podobizną.
Robert Pattinson: Nie wiem, nie grałem od dawno. Ale pewnie działoby się coś w tym stylu. Póki co jestem zajęty przy kręceniu "New Moon".
ŁŻ/ za "Premier magazin"
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 925
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.