Poszkole
Jak córka pastora zrobiła karierę seksownej pop wokalistki?
Jej prawdziwe nazwisko to Katheryn Elizabeth Hudson – zmieniła je na Katy Perry (panieńskie nazwisko matki), żeby nie mylić się z aktorką Kate Hudson. Urodziła się 25 października 1984 roku w Santa Barbara w Kalifornii jako drugie dziecko ewangelickiego pastora. Ma starszą siostrę i młodszego brata. Jako dziecko rozpoczęła naukę tańca – wcześnie zdradzała artystyczne uzdolnienia. Mając dziewięć lat śpiewała już w rodzinnym kościele, równocześnie uczęszczając na lekcje śpiewu. Dorastała słuchając jedynie kościelnej muzyki gospel, gdyż w domu każda inna była zakazana. Dopiero w szkole średniej zaczęła na poważnie interesować się muzyką.
Mając piętnaście lat zwróciła uwagę na rocka w wykonaniu muzyków z Nashville i Tennessee. Uczęszczała także do pobliskiej Music Academy of the West, ponadto przez krótki okres studiowała włoską operę. Żeby rodzice pozwolili jej wracać samej do domu po nocach, zapisała się na lekcje boksu. Trenerem Katy był jednooki uliczny zabijaka więc dziewczyna umie nieźle przyłożyć.
Wkrótce nagrała demo, mocno inspirowane country, a następnie podpisała kontrakt z chrześcijańską wytwórnią Red Hill. W 2001 roku wydała swój debiutancki rockowy album zatytułowany po prostu „Katy Hudson” (wtedy występowała wtedy jako Katy Hudson). Wszystko to spowodowało, że zdecydowała się porzucić naukę i skupić się wyłącznie na śpiewie. Co musi zrobić córeczka pastora, która chce śpiewać szokujące, rockowe piosenki? Wynieść się z domu, co też dwa lata później zrobiła – wyjechała do Los Angeles. Katy długo walczyła o wydanie pierwszego demo. Żeby mieć co do garnka włożyć i opłacić czynsz, sprzedawała ciuchy i... fałszowała czeki! Cudem uniknęła paki.
W Los Angeles w końcu udało się jej nawiązać współpracę ze sporymi muzycznymi wytwórniami – ale te nie do końca wierzyły w jej powodzenie i płyta planowana na 2005 rok w końcu nie została wydana. Planowano wydać płytę w 2005 roku, jednak ostatecznie premiera nie doszła do skutku. Niektóre przygotowane piosenki Katy umieściła jednak na swojej internetowej stronie, natomiast jedno nagranie – „Simple” trafiło na ścieżkę dźwiękową do filmu „The Sisterhood of the Traveling Pants”.
W końcu zawiązała współpracę z niezależną wytwórnią Taxi Music. W 2006 roku pojawiła się w klipach formacji "P.O.D.", "Carbon Leaf" oraz "Gym Class Heroes". Swoimi występami zwróciła uwagę Virgin Records i wreszcie Capitol Music Group. Z tą drugą na początku następnego roku postanowiła związać się na dłużej. Teraz ze zdwojoną siłą mogła skupić się na nowym materiale. Przełom nastąpił w listopadzie, gdy na singlu ukazał się utwór „Ur So Gay”. Nikt nie przewidywał, że nagranie odniesie tak spektakularny sukces. Zachwycała się nim nawet Madonna.
Tymczasem na początku maja 2008 roku Perry zaprezentowała kolejny singiel z przygotowywanej płyty. Była to piosenka „I Kissed a Girl”. Utwór natychmiast wskoczył na sam szczyt notowania Billboard 100 i utrzymywał się na 1. miejscu przez kolejne siedem tygodni. Dodatkowo, w ponad trzydziestu krajach, nagranie okupowało szczyty list przebojów. Od tego momentu poszło już jak z płatka!
W połowie czerwca 2008 roku artystka wydała dwój pierwszy album w regularnej wytwórni. Wydawnictwo nosiło tytuł „One of the Boys”. Album szybko pokrył się platyną. Tymczasem trzecim singlem z płyty wybrano „Hot N Cold”, który podobnie, jak dwa powyższe – świetnie radził sobie na całym świecie.
Również w 2008 roku nominowano ją w aż pięciu kategoriach do MTV Video Music Awards, w tym - Best New Artist i Best Female Video, ale ostatecznie przegrała z Britney Spears. Otrzymała natomiast statuetkę za Best New Act. W lutym 2009 roku, zarówno „I Kissed a Girl” jak i „Hot N Cold” były już pokryte potrójną platyną za sprzedaż, która przekroczyła liczbę 3 milionów kopii na całym świecie.
W październiku 2009 roku rozpoczęła pracę nad swoim drugim albumem. „Teenage Dream” ukazał się 30 sierpnia 2010 roku i już odniósł sukces. Tym krążkiem 25-latka udowodniła, że wciąż drzemi w niej dusza nastolatki. Pierwszy singiel i piosenka lata 2010 – „California Girls” to zaledwie przedsmak tego, co znajduje się na płycie. Katy śpiewa m.in. o miłości, radości, imprezach, i o tym, że bardzo chciałaby zostać pawiem.
Niewykluczone, że kilka tematów podsunął jej narzeczony, Russell Brand, który ma niezłe poczucie humoru – jest w końcu komikiem. Katy wzięła go na cel podczas MTV Music Awards. – Rzuciłam plastikową butelką w jego kierunku i... dostał w głowę – powiedziała. – To było jak powiedzenie „Trafiła kosa na kamień!”. Zaloty podziałały i para planuje ślub na późną jesień (Rihanna obiecała, że zrobi striptease na wieczorze panieńskim Katy!).
Co robi poza śpiewaniem, imprezowaniem i po prostu przyjemnym spędzaniem czasu? Między innymi kolekcjonuje stare meble. – Nie znoszę bezpłciowych kanap z Ikei i markowych gadżetów! – wyznała. Nikogo to nie dziwi, bo matka piosenkarki handlowała starociami, a ojciec co weekend zabierał ją na pchli targ. Miłość do antyków pozostała. Piosenkarka zakłada czapkę z daszkiem, okulary i w pełnym kamuflażu rusza na łowy.
W ciekawy sposób na karierę córki reaguje ojciec Katy, wciąż pastor w kościele ewangelickim. Po tym, gdy Katy wypuściła teledysk do piosenki „Hot N Cold” – w którym pojawia się kościół, oryginalni goście i Katy w sukni ślubnej rugająca wahającego się pana młodego – zrezygnował z kablówki;)
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 97
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.