Wiecie kim był Walenty? Jak wyglądał i kiedy zaczął być na topie? Sprawdźcie!
Walentynki to najbardziej komercyjne święto świata obok Bożego Narodzenia. Zewsząd atakują nas setki reklam, serduszek, karteczek. Niektórzy to uwielbiają, inni szczerze nie znoszą i uważają, że 14 lutego to najsmutniejszy dzień dla nieszczęśliwie zakochanych i singli.
Jedni i drudzy powinni jednak wiedzieć skąd to wszystko się wzięło i jakie są konkurencyjne święta.
św. Walenty
Wszystko zawdzięczamy świętemu Walentemu z 3 wieku naszej ery, prześladowanemu chrześcijańskiemu kapłanowi i lekarzowi. Co ciekawe, w Polsce nie jest patronem miłości tylko chorych na padaczkę i podagrę! Jednak to miłość była jego specjalnością. Podobno udzielał ślubów rzymskim żołnierzom i ich wybrankom, choć zabraniał tego cesarz. Za to zresztą mu bardzo podpadł i trafił do pudła. Tam podobno zakochał się z wzajemnością (wtedy zresztą księża mogli mieć żony!) w niewidomej córce strażnika więziennego. Dziewczyna z miłości odzyskała wzrok. Ostatni list do niej nasz biedak podpisał: „Twój Walenty” !!! I to była właśnie pierwsza walentynkowa kartka!
Dzisiejsze Walentynki to wynalazek dopiero z XIX wieku! Wysyłanie miłosnych kartek stało się popularne w Anglii około 1840 roku, a stamtąd moda szybko trafiła do USA. Obecnie wysyła się tam więcej kartek na 14 lutego niż na jakiekolwiek inne święta! A jak doliczycie do tego maile to wyjdzie naprawdę gigantyczna liczba.
Niektórzy wrogowie święta uważają, że pomysł z kartkami był od początku wymyślony przez handlowców, żeby zarobić jak najwięcej kasy. Między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą nikt nie wysyłał kartek, bo nie było żadnych ważnych okazji, więc trzeba było coś wymyślić i padło na Walentego! W dzisiejszych czasach już nie tylko kartki dają sobie ukochani: podobno niezły interes robią też producenci drogiej biżuterii i słodyczy! W każdym mieście w lutym można spotkać mnóstwo symboli tego święta - czerwonych serc. Przeciwników Walentynek jest zresztą równie dużo jak zwolenników, a niektórzy zatwardziali single organizują nawet antywalentynkowe demonstracje.
14 lutego to nie jedyne święto zakochanych i miłości.
W Japonii od 1978 roku istnieje White Day. To już maksymalna komercja! Ponieważ w kraju kwitnącej wiśni zwyczajowo to kobiety dają prezenty (słodycze) facetom 14 lutego, to cukiernicy japońscy wymyślili, że miesiąc później będą robić to faceci. I oczywiście chwyciło! Nazwa podobno pochodzi od białej czekolady.
Jednak najlepsze święto miłości mamy my, Słowianie. Jest czadowe, ekstatyczne i, na dodatek, nie odbywa się w zimie tylko na samym początku lata – w najkrótszą noc roku. Ma wiele nazw: Noc Kupały, Noc Kupalna, Kupalnocka lub Nocą Świętojańska czy też potocznie Sobótka lub Sobótki! To naprawdę czadowe święto z wieloma fajnymi zwyczajami, przy których wysyłanie kartek to nuda! To stare pogańskie święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości. W czasach chrześcijańskich dodano mu świętego patrona (św. Jana), ale zwyczaje pozostały, a zwłaszcza puszczanie wianków ze świeczkami przez dziewczęta i palenie ognisk. Dlatego jeśli nie lubicie Walentynek możecie świętowanie odłożyć do czerwca!
Noc Kupały wg Siemiradzkiego
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 272
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.