Włosy, plastelina i robale - to jemy na co dzień!

pixabay.com

Pomimo tego, że w ostatnim czasie nasza świadomość w zakresie żywności zmienia się, to i tak raczej niewielka część populacji faktycznie przykłada uwagę do tego, co je.

Niestety jak pokazują liczne przykłady, jak choćby ten z końskim mięsem w wołowinie, koncerny produkujące żywność wykorzystują tę sytuację.

Co jednak ciekawe, w jedzeniu bardzo często można spotkać legalnie stosowane składniki, które wielu osobom mogą wydawać się mało apetyczne lub po prostu obrzydliwe! Postanowiliśmy przedstawić Wam 10 takich przykładów, więc zapraszamy do lektury:

Arszenik

Arszenik kojarzony jest przede wszystkim jako trująca dla ludzi substancja, która z tego powodu raczej nie nadaje się do konsumpcji. Tym bardziej zaskakujące jest, że dość powszechnie spotkać można go  w przeróżnych produktach spożywczych, a najczęściej niewielkie ilości znajduje się w ryżu oraz sokach. Jego obecność w jedzeniu wynika z występowania arszeniku w stanie naturalnym w glebie, gdzie staje się niebezpieczny, jeśli jego stężenie w wodach gruntowych jest zbyt wysokie na skutek długotrwałych procesów geologicznych i chemicznych. W takim kraju jak Bangladesz stężenie tej substancji w studniach wykracza znacznie powyżej normy, a przez to uprawy ryżu są zagrożone skażeniem. Raczej rzadko spotyka się toksyczny poziom tej substancji w żywności, jednak jak wykazują badania długotrwałe spożywanie nawet śladowych ilości prowadzić może do wielu problemów, w tym raka płuc, skóry czy problemów z pęcherzem.

Plastelina

Poli(dimetylosiloksan) to substancja kojarzona jako główny składnik bardzo popularnej amerykańskiej zabawki Silly Putty, czyli swoistej plasteliny o niezwykłych właściwościach fizycznych – można ją ugniatać, łamać i przelewać jednocześnie. Jej cechy sprawiają, że bardzo często wykorzystywana jest przez producentów zupełnie innych produktów, jak szampony, materiały hydrauliczne, medyczne, lubrykanty czy nawet wypełniacze do implantów piersi. Jednak jedna z jej właściwości sprawiła, że zainteresowały się nią także firmy specjalizujące się w fast foodach, ponieważ po dodaniu jej do wrzącego oleju zapobiega jego pryskaniu, obniżając temperaturę. Tym samym nie tylko zmniejszane jest ryzyko oparzeń pracowników, ale ci mają także mniej sprzątania - oznacza to jednak, że substancja ta znajduje się także w smażonym w pełnym oleju kurczaku, którego tak uwielbiacie.

pixabay.com

 

Szelak

Szelak to mało znana żywiczna substancja pozyskiwana z owadów lub wydzielin niektórych zwierząt wykorzystywana do lakierowania drewna, któremu nadaje błyszczący wygląd. Producenci lakierów często korzystają z niej w przypadku produkcji mebli czy gitar, ponieważ uzyskiwany w ten sposób wysoki połysk jest trwały i zabezpiecza drewno przed wodą. Te właściwości sprawiły, że po szelak sięgnęły także koncerny specjalizujące się w produkcji żywności, w szczególności słodyczy, jak żelki, jelly beans czy popularne cukierki Skittles.

Smoła węglowa

Jeśli nie ograniczacie się do diety składającej się całkowicie z naturalnych i organicznych składników, to zapewne trafiacie w żywności na sztuczne barwniki. Te wykorzystywane są w tak wielu produktach, od napojów po słodycze, że trudno ich uniknąć. Co prawda w ostatnim czasie zauważyć można korzystny trend odchodzenia od tego typu ubarwiaczy, co wynika z wielu kampanii na rzecz zdrowego żywienia i większej świadomości konsumentów, jednak te wciąż są dość powszechne. Jednym z najgorszych zdaje się być smoła węglowa, która może nie jest już tak często stosowana, jednak jej alternatywa wcale nie wydaje się być lepsza, ponieważ jest nią ropa naftowa. Warto przy okazji nadmienić, że niektóre badania wskazują na przyczynianie się smoły węglowej do alergii, podrażnienia skóry czy nawet ADHD.

pixabay.com

 

Amoniak

Kilka lat temu odkryto, że amoniak wykorzystywany jest w wielu restauracjach do burgerów wołowych, co wywołało głośną dyskusję o obecności tej substancji w żywności bez informowania o tym klientów. Amoniak to bezbarwny związek chemiczny, który kojarzony jest głównie z  bardzo intensywnego zapachu (raczej mało przyjemnego). Ten przeważnie wykorzystywany jest do nawozów oraz środków czystości, ale raczej w niewielkich ilościach, co wynika z tego, iż substancja ta jest toksyczna oraz żrąca. W latach 60. ubiegłego wieku amerykańska Agencja Żywności i Leków stwierdziła, że amoniak jest bezpieczny w żywności, o ile nie przekracza określonych poziomów. Obecnie wykorzystuje się go w wypiekach jako zaczyn, a także do kontrolowania poziomu kwasowości w serach - do mięsa trafił jako substancja antybakteryjna.

Czerwiec kaktusowy

Jeśli zastanawialiście się kiedykolwiek jak producenci słodyczy uzyskują ten żywy czerwony kolor w swoich produktach, to po uzyskaniu odpowiedzi chyba wolelibyście tego nie wiedzieć. Okazuje się bowiem, że najpowszechniej stosowany czerwony barwnik wytwarzany jest z kwasu karminowego, który pozyskuje się z ciała lub jaj owada znanego jako czerwiec kaktusowy, a konkretniej miażdżonych samic tego gatunku - do wytworzenia ok. pół kg tego barwnika potrzeba aż 70 000 owadów. Co ciekawe te specyficzne właściwości czerwca kaktusowego odkryli już Aztekowie, a następnie w XV wieku pozyskiwany z niego barwnik spopularyzowany został w Europie, ale początkowo wykorzystywany był tylko bo odzieży.

pixabay.com

 

Ludzkie włosy

Jeśli zdarzyło się Wam trafić na włos w jedzeniu podanym Wam w restauracji, to nie o takie przypadki chodzi nam tym razem. Aminokwas znany pod nazwą L-Cysteina jest bardzo powszechnie wykorzystywany w branży spożywczej, ponieważ jest on w stanie w znaczący sposób wydłużyć świeżość produktów na sklepowych półkach, w szczególności pieczywa i ciast. Pomimo tego, że składnik ten można pozyskiwać z kaczych i kurzych piór, to jednak większość L-cysteiny pochodzi bezpośrednio z ludzkich włosów, które zbierane i przetwarzane są w Chinach.

Podpuszczka

Spójrzcie na skład swoich ulubionych serów, bo z pewnością znajdziecie tam coś zwanego podpuszczką – jest to enzym trawienny niezbędny przy wytwarzaniu sera, który pozyskuje się głównie ze śluzówki … żołądka cielęcego. I chociaż współcześnie producenci coraz częściej sięgają po syntetyczną podpuszczkę, to jednak większość pozostaje przy tradycyjnej metodzie – co ciekawe, enzym ten nie powinien nas wybitnie brzydzić, bo do ok. 3 roku życia nasz żołądek też go wytwarza, wszystko po to, byśmy mogli żywić się mlekiem matki.

pixabay.com

 

Kastoreum

Jeśli już sama nazwa tej substancji budzi Wasze podejrzenia, to jesteście na dobrym tropie, bo kastorem to nic innego jak żółtawa wydzielina gruczołów skórnych bobra europejskiego. Zwierzętom służy ona do natłuszczania futra i w połączeniu z moczem do znaczenia swojego terytorium, a ludziom do … aromatyzowania perfum i żywności. Skąd ten pomysł? Okazuje się bowiem, że wydzielina bobrów za sprawą ich diety bardzo ładnie pachnie i smakuje wanilią! Dlatego też bardzo często uzupełnia się nią desery i przekąski, szczególnie w celu podbicia smaku truskawkowego i malinowego.

Fekalia

Większość produktów spożywczych produkowana jest w ogromnych halach i przechowywana w wielkich magazynach, nic więc dziwnego, że jest bardziej narażona na kontakt z insektami, gryzoniami i innymi „nieczystościami” niż ta przygotowywana w domu lub w małych zakładach. Oznacza to, że większość spożywanej przez nas żywności posiada pewne „niedoskonałości” w postaci śladowych ilości sierści czy  odchodów …

pixabay.com

 

Autor: Karolina Majchrzak

Podobne artykuły:

Płeć mózgu - tym się od siebie różnimy ( 2017-02-19 )
archiwum artykułów

2017-02-06

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 1

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.