Wywiad z Robertem Pattinsonem!!!

Robert Pattinson

Monolith

Specjalnie dla Was gwiazda sagi "Zmierzch" opowie o swoim najnowszym filmie "Twój na zawsze". Zapraszamy do czytania i do kina!

 

 

 

 

 

Zdjęcia do „Twojego na zawsze“ były kręcone latem ubiegłego roku na Manhattanie. Czy ciągłe otoczenie przez tłumy nastoletnich dziewczynek i  paparazzi oraz bycie obserwowanym podwójnie podczas pracy wpłyneło na Twoją grę?

Robert Pattinson: Są takie role, jak na przykład ta, którą gram teraz w „Bel Ami“, w której bardzo pomogłaby mi ciągła obecność paparazzich na planie. Moja postać jest w pewnym sensie opanowaną i bardzo pewną siebie osobą. Gdy grałem Tylera w „Twoim na zawsze“ było to dość irytujące ponieważ on zawsze czegoś szuka. Chciałem mieć swobodę rozglądania sie dookoła, ale za każdym razem gdy podnosiłem wzrok znad chodnika słyszałem tylko nagle przyspieszający odgłos aparatów fotograficznych. Dlatego Tyler patrzy w dół praktycznie cały czas. Zawsze będzie trudno mi zagrać normalnego kolesia, ponieważ za każdym rogiem na ulicy będą na mnie czekać tłumy paparazzich i fanów. Za każdym razem starasz się skupiać na tym, żeby nie wchodzić w daną scenę z nastawieniem, że wszyscy cię obserwują. Jednak przy „Twoim na zawsze“ jakoś sobie z tym poradziłem i im dłużej byliśmy w trakcie zdjeć, tym łatwiej mi było to znosić. Jak tylko zdołasz sie do tego przyzwyczaić, staje się to częścią twojej pracy. Po prostu kolejnym meblem w pokoju.

Czy to oznacza, że już kompletnie nie masz prywatności? Nie możesz spokojnie wyjść na ulicę?


Robert Pattinson: Mogę w Londynie. Tam ludzie mają zupełnie inną mentalność. W Ameryce jest znacznie trudniej zachować mi anonimowość. W Anglii ludzie są nieśmiali i jakby się wstydzili, że rozpoznają w Tobie znaną osobę. Nawet gdy jestem w sklepie z płytami dvd i na każdej ścianie wisi plakat ze „Zmierzchu“ i gdy jakiś Anglik rozpozna we mnie osobę z plakatu, nie chce po sobie tego pokazać. Po prostu traktują mnie jak każdego innego klienta sklepu. Jest mi znacznie łatwiej poruszać się po ulicach w Londynie. Spędziłem tam ostatnie trzy miesiące i nikt do mnie nie podszedł na ulicy.

 

 

Twój na zawsze, Monolith


Czy któraś ze scen była wyjątkowo trudna dla Ciebie?

Robert Pattinson: Wydaje mi się, że ta, w której dochodzi do konfrontacji Tylera z jego ojcem w biurze. To miała być scena, w której Tyler postanawia po prostu wygarnąć ojcu to, co miał mu do powiedzenia przez ostatnich kilka lat. Jedyne co z tego wychodzi to histeryczny bełkot, krzyk i nic konkretnego, żadne zarzuty czy argumenty. Było mi dość trudno wpasować się w pewien sposób myślenia. Było to dziwne i ciężkie zarazem, a na dodatek musieliśmy tę scenę nakręcić dość szybko.

Masz swoją ulubioną scenę z filmu?


Robert Pattinson: Jest ich dużo, ale gdybym miał wybrać jedną, to napewno ta, w której Tyler idzie do szkoły swojej młodszej siostry Caroline, żeby przestraszyć dziewczyny, które ją dręczą. Podoba mi się szczególnie dlatego, że jest to kompletna fantazja! Jako starszy brat zawsze chcesz robić właśnie takie rzeczy. Może zabrzmi to dość głupio, ale czułem się naprawdę dobrze w tej scenie. Jest zresztą bardzo dużo takich scen w tym filmie. Nie wiem czy określenie „spójny“ będzie odpowiednie, ale dla mnie „Twój na zawsze“ nie dzieli się na ważne sceny i wypełniacze. Wszystko jest częścią większej całości, połączone i doskonale zdawałem sobie z tego sprawę podczas pracy.

Masz dwie starsze siostry. W filmie grasz starszego brata Caroline. Czy siostry zawsze się Toba opiekowały czy to raczej Ty stawałeś zawsze w ich obronie?

 

Robert Pattinson: Wydaje mi sie, że zawsze było między nami jakieś porozumienie bez słów. One są starsze ode mnie o 5 i 4 lata, więc dopiero teraz dochodzimy do momentu, kiedy zaczynamy siebie traktować jako równych sobie. Wcześniej byłem dla nich tylko młodszym bratem i zawsze mi się to podobało. Co jest bardzo miłe, ponieważ nigdy wcześniej nie zachowywałem się jak brat dla kogoś, a tym bardziej starszy. A Ruby Jerings, która zagrała w filmie młodszą siostrę Tylera, jest tą idealną młodszą siostrą. Jest zresztą jedną z najfajniejszych 11-latek, jakie miałem okazję poznać od dłuższego czasu.

Czy sam brałeś udział w scenach walki?

Robert Pattinson: Tak. Chris Cooper, który zagrał mojego przeciwnika, jest niesamowicie silny. Zanim spotkaliśmy się na planie „Twojego na zawsze“ obejrzałem kilka filmów, w których zagrał i nie wiem dlaczego, ale miałem niesłuszne wyobrażenie, że jest raczej niski. Gdy w końcu doszło do kręcenia naszej sceny okazało sie, że Chris znacznie mnie przewyższał, nie mówiąc o jego sile dzieki której mógł mną dosłownie pomiatać po całym pomieszczeniu. W jednej ze scen musiałem go uderzyć w twarz i pamiętam, że po pięciu dublach pamietam źle się z tym czułem. Jego odpowiedź na to? „Wszystko w porządku, nawet nic nie poczułem“ .

Ostatnia część sagi „Zmierzch“ ma być podzielona na dwie części, co oznacza, że bedziesz Edwardem Cullenem jeszcze przez jakiś czas. Jak to wpłynie na Twoje wybory aktorskie?

Robert Pattinson: Staram się wpleść inne projekty pomiędzy kolejne części „Zmierzchu“. „Twojego na zawsze“ nakręciłem pomiędzy „Księżycem w nowiu“ i „Zaćmieniem“. Zanim zacznę pracować przy „Przed świtem“ mam do skończenia jeden, prawdopodobnie dwa projekty. Bardzo irytujące by było gdyby filmy wychodziły co trzy miesiące, więc nie mógłbym nad niczym innym pracować. Chciałbym robić tak dużo innych rzeczy, żeby nie zostać zaszufladkowanym w tej jednej roli i konkretnym temacie. Myślę, że mi sie udało uciec przed tym zaszufladkowaniem. Zdążyliśmy już nakręcić trzy spośród czterech filmów, a minęły dopiero dwa lata odkąd zostałem obsadzony w roli Edwarda Cullena. „Zaćmienie“ będzie miało swoją premierę latem, a potem zostanie nam juz tylko jedna część. Ze „Zmierzchem“ jest zupełnie inaczej niż z Harrym Potterem – zupełnie nie wiadomo która część została ostatnio sfilmowana. My mamy znacznie mniej filmów do nakręcenia.

 

 

Monolith



Na ekranie między Tobą a Emilie de Ravin widać prawdziwa chemię. Mieliście dużo czasu na próby?

Robert Pattinson: Ona jest bardzo fajną dziewczyną i utalentowaną aktorką. W dniu, w którym pojawiła się na przesłuchaniu do roli Ally, została w niej obsadzona i wieczorem poszliśmy do baru na drinka. Było to na tydzień przed rozpoczęciem zdjęć, więc nie mieliśmy prawie w ogóle czasu, żeby obywać próby. Ona od początku wiedziała dokładnie kim jest Ally, natychmiast złapała o co chodzi, więc naprawdę łatwo nam się razem pracowało.



 

archiwum artykułów

2010-03-15

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 188

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.

Dziś

Wczoraj

08 lutego 2012