Warner Bros. Pictures / TopFoto / Forum
Po sukcesach filmów "Terminator:Salvation" i "Avatar" Sam Worthington to jeden z największych idoli współczesnego kina. Teraz Sam jest główną gwiazdą nowego superwidowiska "Starcie Tytanów".
Jak to jest grać postać z greckiej mitologii - półboga Perseusza?
Sam: Główne pytanie jakie sobie zadawałem: "On jest pół-człowiekiem, pół-bogiem, więc kim chce być bardziej?
Bogiem?
- Większość ludzi tak by odpowiedziała. Ale stwierdziłem, że to kiepski pomysł na przesłanie filmu, że żeby sobie radzić w życiu trzeba mieć boskie moce. Więc zdecydowaliśmy, że mój bohater Perseusz pragnie zostać człowiekiem.
Warner Bros.
- W waszej wersji filmu ważna jest relacja między ojcem a synem. Między Zeusem, którego gra Liam Neeson a Perseuszem, którego grasz ty?
- Tak. To kluczowy motyw tego filmu, bo tak naprawdę Starcie tytanów to film familijny, opowiadający o rodzinie i jej problemach.
- Pewnie,żeby zagrać te wszyskie sceny walki w filmie ostro trenowałeś?
- Walki na miecze uczył mnie Rodney Johnson, gość który był odpowiedzialny za fizyczne przygotowanie aktorów w takich produkcjach jak "Terminator: salvation" czy "Troja", więc był dobrze obeznany z tego typu technikami walki na miecze. Zajęło to około 6-7 tygodni. Było ostro!
- W ciągu ostatniego roku, dzięki sukcesom takich filmów jak "Terminator" czy "Avatar" twoje życie zmieniło się diametralnie. Jak sobie z tym radzisz?
- Staram się stać twardo na ziemi, nie chcę żeby odbila mi woda sodowa, Poza tym mam grupę przyjaciół, od lat tych samych którzy trzymają mnie w ryzach. To po prostu moja praca, trochę dziwna, ale praca.
Dzięki za rozmowę!
Starcie Tytanów wchodzi do polskich kin 9 kwietnia.
ŁŻ
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 34
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.