Zac Efron - superwywiad!!!

Zac Efron

Zac Efron

Przeczytaj, co Zac ma do powiedzenia o swoim najnowszym filmie, rodzicach, sporcie i dziewczynach!

Wywiad z Zakiem Efronem (odtwórcą roli 17-letniego Mike’a O’Donnella) 

PYTANIE:  W filmie 17 Again grasz rolę dorastającego szkolnego gwiazdora sportu. W początkowej scenie filmu widzimy twojego bohatera w pełni chwały na boisku do koszykówki. 

ZAC EFRON:  Kręcenie tej sceny sprawiło mi dużą przyjemność. Już w scenariuszu przedstawiała się całkiem fajnie. Idealnie demonstrowała wspaniałe możliwości chłopaka i to, jak ważna jest dla niego koszykówka. Od razu widać, że trenował ten sport od dziecka. Doskonale wiedział, co chce robić i co zamierza w życiu osiągnąć. Miał wielkie plany na przyszłość i dążył do tego, aby je zrealizować. Gdy na samym początku historii traci to wszystko, zaczyna się robić jeszcze ciekawiej. Właśnie dlatego granie w tej scenie sprawiło mi tyle przyjemności.  

PYTANIE:  Dlaczego postanowiłeś wystąpić w tym filmie? 

ZAC EFRON:  Szczerze mówiąc, czytając scenariusz, zorientowałem się, że to dla mnie świetna sposobność, żeby spróbować czegoś nowego. Po roli w High School Musical wystąpiłem w wielu zwykłych filmach młodzieżowych, grając w nich przeciętnych nastolatków. Było w nich pełno szkolnych flirtów, typowo szkolnych incydentów i konfliktów. Natomiast w 17 Again miałem okazję wcielić się w 37-letniego mężczyznę, czyli postać, z którą mam naprawdę niewiele wspólnego – zagrałem kogoś, kto praktycznie mógłby być moim ojcem. Rola ta wydała mi się dzięki temu o wiele bardziej interesująca i atrakcyjna, choć wcale nie był to tak oczywisty wybór. Poza tym setnie się ubawiłem przy produkcji tego filmu, więc cieszę się, że udało się go nakręcić. 

PYTANIE:  Podobno obserwowałeś Matthew Perry’ego podczas pracy, a on z kolei przyglądał się, jak ty grasz jego. Reżyser filmu, Burr Steers, powiedział, że Matthew pomagał ci uczyć się typowych dla niego zachowań.  

ZAC EFRON:  Tak, i to przez cały czas. Twarz Matthew i jego nawyki są bardzo charakterystyczne. To człowiek, który ma, jak by to określić, coś w rodzaju wbudowanego programu zachowań, który razem z nim i z Burrem staraliśmy się rozszyfrować. W razie wątpliwości zawsze mogłem do niego zadzwonić i zapytać: „Co powinienem z tym zrobić? Mam na to trzy pomysły”. On odpowiadał: „Wybierz ten pierwszy” albo zwracał uwagę na istotne szczegóły: „Pamiętaj, że to najważniejsza rzecz, jaka ci się kiedykolwiek zdarzyła”. Dostałem od niego wiele rad i jestem mu za to niezmiernie wdzięczny. 

 

 

BIG AUSTRALIA/Forum

 

PYTANIE:  Wystąpiłeś w tym filmie razem z wieloma zabawnymi aktorami komediowymi. Jaka atmosfera panowała na planie? Czy cały czas się wygłupialiście? 

ZAC EFRON:  Panował tam dosyć ożywiony nastrój. Było bardzo zabawnie, a do tego na planie często pojawiał się producent, Adam Shankman. Przy nim trudno było utrzymać powagę podczas kręcenia. 

PYTANIE:  Jak twój tata odebrał twój występ w roli ojca? 

ZAC EFRON:  Domyślam się, że go to rozbawiło, nie mam pojęcia, co o tym sądzi. Pewnie jest zadowolony, chociaż z pewnością to dla niego trochę dziwne doświadczenie. 

PYTANIE:  Odwiedził cię kilka razy na planie, prawda? 

ZAC EFRON:  Tak, zgadza się. 

PYTANIE:  Czy jest coś, co byś zmienił, gdybyś miał okazję powrócić do szkolnych lat? 

ZAC EFRON:  Na pewno zmieniłbym mnóstwo rzeczy. Gdybym wrócił do tamtych czasów, pewnie poklepałbym się po ramieniu i powiedział: „No, stary, masz to już za sobą”. Lata spędzone w szkole mijają, jak z bicza strzelił, chociaż wtedy oczywiście wydawało się to wiecznością. W tym wieku cały czas trzeba stawiać czoła różnym dziwnym relacjom społecznym i jest się skazanym na towarzystwo rówieśników, z którymi poza wiekiem niewiele nas łączy. 

PYTANIE:  Co masz na myśli mówiąc „dziwne relacje społeczne”? 

ZAC EFRON:  Wiadomo…chodzi o sytuacje takie jak codzienne siedzenie w ławce tuż za najładniejszą dziewczyną w całej szkole. To niewiarygodne, jak bardzo coś takiego rozprasza i stresuje. 

PYTANIE:  Która dziewczyna była najładniejsza w twojej szkole? 

ZAC EFRON:  Najładniejsza w mojej szkole? Nie powiem głośno, kto to był, ale do tej pory ją pamiętam. Takich rzeczy nigdy się nie zapomina, podobnie jak odpowiadania przy tablicy przed całą klasą. Publiczne przemawianie w szkole to prawdziwy koszmar. Ja sobie z tym jakoś radziłem, ponieważ występowałem wtedy w musicalu, ale były osoby, które dosłownie trzęsły się ze strachu i nie były w stanie wydusić z siebie ani słowa. W takich momentach człowieka opuszcza cała odwaga. 

PYTANIE:  Czy czujesz się czasami starszy, niż jesteś? 

ZAC EFRON:  Tak, zdarzają mi się takie chwile. Od dzieciństwa bardzo dobrze dogadywałem się z dorosłymi. 

PYTANIE:  Czy chciałbyś być starszy? 

ZAC EFRON:  Czasami. Ale jestem też bardzo młody duchem. Wciąż bawią mnie rozrywki  
z założenia przeznaczone dla młodszych osób, oglądanie rano kreskówek dla dzieci.
 

PYTANIE:  Którą z nich lubisz najbardziej? 

ZAC EFRON:  Nadal zdarza mi się oglądać SpongeBoba Kanciastoportego. Właśnie to oglądam najczęściej w soboty, tuż po przebudzeniu. 

PYTANIE:  Niedawno ukończyłeś 21 lat. Jak obchodziłeś swoje urodziny? 

ZAC EFRON:  Jak przystało na przyjęcie urodzinowe, zaprosiłem wielu bliskich przyjaciół  
i rodzinę. Myślę jednak, że jak na 21. urodziny była to dosyć skromna impreza. Było na niej około 60 osób, w tym ludzie, którzy nigdy przedtem się nie spotkali. Przyszli moi najbliżsi przyjaciele, koledzy ze szkoły, znajomi z Los Angeles i ludzie, których poznałem przy różnych projektach. Był tam również Burr [reżyser Burr Steers] oraz Thomas [aktor Thomas Lennon]. Niezwykle ciekawa kolekcja różnych typów.
 

PYTANIE:  Jak pracowało ci się z reżyserem przy odtwarzaniu roli tak bardzo różniącej się od twoich dotychczasowych doświadczeń? 

ZAC EFRON:  Bardzo przyjemnie. Bardzo ciekawie. Myślę, że Burr często się na mnie denerwował, ponieważ ciągle mówił: „Musi być przecież coś, co pozwoliłoby ci utożsamić się w tej sytuacji z dorosłym. Po prostu musi. Wykorzystaj to”. Ja na to odpowiadałem: „Niestety, nie mam córki”. Szukaliśmy więc czegoś innego. Najlepiej ze wszystkich bawiłem się chyba właśnie z Burrem. Wywierał na mnie dużą presję i sprawiał, że kręcenie filmu było interesujące. Fajne było też to, że zmieniał scenariusz tak, aby był bardziej realistyczny. Sporo się od niego nauczyłem i sądzę, że rola w 17 Again to dla mnie ważny krok we właściwym kierunku. 

PYTANIE:  Porozmawiajmy o twoim zamiłowaniu do surfowania i jazdy na deskorolce. Jesteś w tym dobry? 

ZAC EFRON:  Trudno powiedzieć. Zacząłem to robić, gdy byłem dzieckiem. Dorastałem w Pismo Beach, a wielu moich przyjaciół było zapalonymi surferami.  

PYTANIE:  Czy wciąż potrafisz surfować? Zdarza ci się to jeszcze robić? 

ZAC EFRON:  Tak, tak. Kiedy tylko mam okazję. W Kalifornii jest o to dużo trudniej, ale staram się surfować, gdy jestem na wakacjach. Za każdym razem jest to szok dla mojego organizmu – uświadamiam sobie wtedy, jak bardzo wypadłem z formy. Po takim dniu dosłownie nie czuję ramion. 
 

# # #

archiwum artykułów

2009-05-09

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 304

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.

Dziś

Wczoraj

08 lutego 2012