Sebastian "Basti" Pillow | 25 lat | Homo | Malarz

 

_________________________________________________________

 

Znasz to uczucie, kiedy budzisz się rano z przeświadczeniem, że twoje życie jest naprawdę zajebiste? Nie ważne, że budzi cię cholerny kac-morderca albo że nie pamiętasz absolutnie niczego z poprzedniej nocy. Może nawet ta pościel, w której leżysz nie jest twoja. Nie ważne – bo i tak wiesz, że ubiegła noc musiała być zajebista jak sto pięćdziesiąt, a ten dzień zapowiada się być dokładnie taki sam. Znasz to? Ja totalnie znam.

 

Zwykle mój poranek zaczyna się albo od ciaśniejszego przytulenia kochanka z ubiegłej nocy, albo od przypomnienia sobie wszystkich tych, z którymi wczoraj zamykałem się w klubowym kiblu na kilkanaście intensywnych minut. Czasem wypominam sobie te wszystkie pieprzone drinki. Wstaję, nago maszeruję do kuchni, w lodówce jak zwykle nic nie ma, ale mieszam przypadkowe produkty tworząc remedium na kaca. Pod prysznicem planuję śniadanie w genialnej naleśnikarni naprzeciwko apartamentowca, w którym mieszkam. Do południa siedzę w swojej pracowni – jeśli nie mam modela, maluję gorącą abstrakcję, żeby zarobić kolejną niezłą sumkę z jej sprzedaży. Jeśli trafi się jakiś model, już wiem najlepiej, jak o niego zadbać. A wieczorem? Ha, kolejna impreza, może siłownia, wyskoczenie na miasto z grupą znajomych, mazanie wielkich murali na parkingach, uciekanie przed gliniarzami, seks, alkohol, przypadkowi faceci...

 

I to właśnie jestem ja. Sebastian, większości znany jako Basti. Ten umięśniony typ konkretnego wzrostu. Moje życie jest niesamowite i przysięgam, że jeśli kiedyś mnie spotkasz, dam ci się o tym przekonać na własnej skórze. Chwytam każdy dzień, lubię adrenalinę, przygodę i niebezpieczeństwo, bo przecież zawsze mam na nie jakiś sposób. Któregoś dnia mogę wpaść ci do domu przez okno albo najpierw zacząć się z tobą bić, a potem całować. Bywam draniem, no jasne. Nie przepadam za kobietami. Każdego chłopaka za to przyjmę u siebie jak brata… ale ja i mój brat to temat na oddzielną opowieść.

 

To jak? Wpadniesz?

 

_________________________________________________________

Od Autora

 

   Piszę tylko kreatywnie, bo rozmawianie o moim prywatnym życiu, jak sądzę, nikogo nie interesuje. Jeśli cię zaczepię, to znaczy, że spodobała mi się twoja strona i mam nadzieję na jakiś wspólny wątek. Czasem nawet nie bawię się w zaczepianie, tylko od razu do ciebie piszę. 

   Po reszcie opisów na pewno wnioskujesz, że stawiam głównie na wątki o tematyce obyczajowej. Szczerze mówiąc, niewiele się mylisz. Nie jest to oczywiście jedyna tematyka, w której się odnajduję, bo na inne tematy też bez problemu piszę i jestem gotów nawet skakać w inne rzeczywistości. Moje obyczajówki też nigdy nie są nudne. Nie wytrzymałbym w sielankowym wątku o radosnych ludziach bez zmartwień. Staram się pisać wyczerpująco i nie uznaję żadnych limitów. Po prostu gadajmy ze sobą tak, aby nikt się nie nudził, a będzie super. Dzięki.

 

    Pokazowe konto brata Bastiego: tutaj

 

 

 

 

Wyglądu postaci niezmiennie użycza niezmiennie niesamowity Dorian Reeves.