WYPOWIEDZENIE UMOWYCyfrowy Polsat S.A. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Łubinowa 4a, 03-878 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000010078, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, o kapitale zakładowym 25 581 840,64 zł w całości wpłaconym, NIP 7961810732, działając w oparciu o Regulamin świadczenia nieodpłatnych usług internetowych przez Cyfrowy Polsat oraz w oparciu o art. 3651 Kodeksu cywilnego, niniejszym wypowiada umowę zawartą w oparciu o wyżej wymieniony Regulamin. Przyczyną wypowiedzenia jest kończenie działalności przez Cyfrowy Polsat S.A. w zakresie objętym Regulaminem (prowadzenie Serwisu pod adresem www.poszkole.pl). Rozwiązanie umowy nastąpi w dniu 31 marca 2018 roku, to jest z upływem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia. W okresie wypowiedzenia usługi objęte Regulaminem, świadczone będą na zasadach wskazanych w Regulaminie. Zachęcamy aby w okresie wypowiedzenia pobrać z Serwisu potrzebne Użytkownikom materiały, gdyż po dniu 31 marca 2018 roku żadne materiały nie będą dostępne w Serwisie www.poszkole.pl.

Denuvo "zabija" CPU w Assassin's Creed: Origins?

assassinscreed.ubisoft.com

Denuvo od początku wzbudza pewne kontrowersje, ponieważ zdaniem wielu graczy to antypirackie zabezpieczenie powoduje obniżenie wydajności w grach

I choć nie ma 100% pewności, że DRM rzeczywiście wpływa negatywnie na płynność rozgrywki, to jednak część pecetowców postanowiła bojkotować produkcje, które korzystają z tej technologii.

Jak wynika zaś z najnowszych doniesień, Denuvo może powodować zwiększenie obciążenia CPU o dodatkowe 30-40% w grze Assassin’s Creed: Origins.

Jest to o tyle niepokojące, że z analizy wydajności tej gry wynika, że ta wymaga naprawdę mocnego procesora, więc jego dodatkowe obciążenie ze strony Denuvo może mocno odbić się na wydajności.

Zacznijmy jednak od początku - zdaniem grupy o nazwie Revolt deweloper zastosował w Origins zabezpieczenie Denuvo, które dodatkowo wspomagane jest przez VMProtect. Zakładać trzeba, że Francuzi zdecydowali się na ten krok, by chronić swoją nową grę przed piratami i najwyraźniej taktyka ta odniosła skutek, ponieważ o ile ostatnie gry z Denuvo na pokładzie łamane były w dzień po premierze, tak Assassin’s Creed Origins wciąż nie został złamany przez hakerów (przynajmniej w sieci nie widać na to dowodów).

Ubisoft może się cieszyć z takiego obrotu sprawy, ale gracze mają powody do niepokoju, ponieważ Revolt twierdzi, że taka implementacja DRM mocno odbija się na wydajności CPU, sięgając nawet 30-40%. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować tego twierdzenia i to nawet po tym jak/jeśli gra zostanie złamana, ponieważ VMProtect i Denuvo wciąż będą pracować w tle nawet w pirackiej wersji. Jedynie Ubisoft mógłby dostarczyć wersję bez Denuvo, ale ten wydawca nie ma w zwyczaju usuwać tego DRM, nawet po tym jak jego produkcje zostają złamane.

assassinscreed.ubisoft.com

archiwum newsów

2017-10-30

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 0

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.