Jeszcze parę słów o Warsztatach Stylu Hannah Montana...
Warsztaty Stylu Hannah Montana odbyły się w zeszłą sobotę w Złotych Tarasach w Warszawie. Podczas eventu udało nam się porozmawiać ze stylistką Basią Mielniczuk, która opowiedziała nam o młodzieżowych inspiracjach i o tym, że nie warto bać się kolorów.
Poszkole: Basiu, skąd wziął się pomysł na zorganizowanie Warsztatów Stylu Hannah Montana?
Basia: W pierwotnym zamyśle warsztaty miały dostarczyć dodatkowej wiedzy o stylu Hannah Montana fanom, którzy postanowili wziąć udział w konkursie na zaprojektowanie koszulki. Zajęcia przerodziły się jednak w duży modowy event.
P: Opinie o stylu Hannah Montana zdarzają się bardzo różne, dlaczego tak jest?
Basia: Myślę, że negatywne opinie mogą brać się z nieznajomości ostatnich stylizacji Hannah Montana (szczególnie z 3 sezonu) – to zazwyczaj naprawdę fajne ciuchy i dobrze przemyślane kombinacje. Druga kwestia, to kolory – nastolatkom wydaje się, że jaskrawe barwy są dla dzieciaków a dojrzałość podkreślają szarości i czernie - nic bardziej mylnego. Właśnie teraz powraca moda na kontrasty i wyrazistość lat 80’ i 90’.
P: Myślisz, że kolorytu w naszych strojach będzie pojawiać się coraz więcej?
Basia: Oczywiście! Ten trend przyszedł do nas już jakiś czas temu i powoli zaczyna się zadomawiać. Jeszcze trochę brakuje nam do Londynu, Berlina i Nowego Jorku ale zmierzamy w dobrym kierunku. Coraz więcej odwagi w naszych stylizacjach i oby tak dalej!
P: A skąd czerpać inspiracje?
Basia: Większość pomysłów przychodzi do nas ze świata gwiazd, kolorowych magazynów czy znajomych którzy jeżdżą po świecie i obserwują trendy. Nastolatki inspirują się postaciami z młodzieżowych filmów i seriali, bo identyfikują z nimi. Chcą być jak Hannah Montana, bo to normalna nastolatka w dzień a gwiazda estrady w nocy, bo z jednej strony ma wiernych przyjaciół a z drugiej rzesze fanów.
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 162
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.