Nie żyje Chris Cornell, miał 52 lata

Soundgarden

Soundgarden

Niestety nie mamy dobrych wieści dla fanów ciężkiego grania, bo dziś odszedł od nas wokalista Soundgarden i Audioslave.

Wieść o śmierci artysty jest niespodziewana, bo jeszcze niedawno mówiło się raczej o reaktywacji supergrupy Temple of the Dog, która zagrała nawet kilka koncertów w Stanach Zjednoczonych.

Niestety nie znamy jeszcze przyczyny śmierci Chris Cornella, bo jego przedstawiciel, Brian Bumbery, w komunikacie nadesłanym do The Associated Press potwierdził tylko fakt i przyznał, że odejście muzyka było "nagłe i niespodziewane".

Przypominamy, że Chris Cornell największą popularność zdobył z zespołem Soundgarden, a później nagrywał również z grupą Audioslave i prowadził solową działalność - tak czy inaczej, straciliśmy dziś jeden z największych głosów i autorytetów rocka.

Capital Pictures/Forum

archiwum newsów

2017-05-18

Podobał ci się ten tekst?

Średnia: 1

Komentarze:

Brak komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.