Emma i Rupert
W najnowszej części podobno nie zabraknie pikantnych scen.
Ostatnio w wywiadzie Rupert Grint opowiadał o scenie pocałunku z Emmą Watson.
- Znamy się od 10 lat, więc to było trochę jak całowanie własnej siostry - zdradza w magazynie Mail.
- Bardzo chcieliśmy, żeby scena dobrze wypadła już za pierwszym razem, ale to była katastrofa. Byliśmy tak skrępowani, że nie mogliśmy powstrzymać się od śmiechu - dodaje aktor.
W sumie potrzeba było 6 ujęć, aby nakręcić scenę. Czy Rupert zrobił to specjalnie?
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 977
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.