Poszkole
Rupert Grint przyznał, że zwlekał bardzo długo z przeczytaniem ostatniej książki z serii o Harrym Potterze.
Aktor bał się bowiem, że grana przez niego postać umrze.
- Byłem chyba ostatnią osobą, która przeczytała "Insygnia Śmierci" - zdradził Grint. - Uwielbiam te książki. Przeczytałem je wszystkie, ale tyle mówiło się, o tym, że niektórzy bohaterowie umrą, a ja bardzo chciałem, żeby Ron Weasley przeżył.
Brytyjczyk dodał, że chociaż wspaniale pracowało mu się na planie wszystkich ekranizacji, cieszy się, że po 10 latach kręcenia będzie miał w końcu trochę wolnego.
Podobał ci się ten tekst?
Średnia: 155
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Zarejestruj się jeśli nie masz jeszcze konta.