Wiersz mego autorstwa.

avatar

 

 

Rozsiadłam się wygodnie wśród cierpienia.

Przyglądam się kołyszącym gałęziom nadziei.

Nadsłuchuję strumyku spływającego gniewu.

Uśmiecham się do zbliżającej miłości i czekam na pędzące do mnie rozczarowanie.

 

 

nic nie znaczysz dla mnie i nie chwytasz mnie za serce