"Miłość jest luksusem , na który możesz sobie pozwolić dopiero wtedy , kiedy twoi wrogowie zostaną wyeliminowani . Do tego czasu , wszyscy , których kochasz to zakładnicy , wysysający z Ciebie odwagę i nie pozwalają ci podejmować rozsądnych decyzji . "

O mnie ...

avatar

Black Lilith ® 

Wiosen mam już 15 .

Nadano mi imię Black Lilith .

Urodzona w 7 kręgu piekła .

Na zawsze pozostanę w moim mrocznym "Swiecie Nocy" .

 

Teraz czas na : Within Tempation

Atrapa mp3 playera

Moje bitwy

Chcesz wziąć udział w bitwie z
Black Lilith ® remont ! ?

Moja rodzinka

Twoje dzieci


Ta Dzika

  • 1% miłości

Konkursy ...

Osiągnięcia: 459pkt

48
33
17
16
16
11
7
4
2
Pink Skull Crossbones

 

"My soul is on fire my heart is a-ragin'

Oceń ...

Oceń profil:

12345678910

Zobacz ranking 10696 ****

Moje kochanie ....

Black Lilith ® remont !
jest w związku z:

E tam... Odbij :)


Trylogia " Dary Anioła " :

 

"- Czytałam w twoich fusach od herbaty, pamiętasz, Nocny Łowco? Nie zakochałeś się jeszcze w niewłaściwej osobie?
- Niestety, Damo Nieba, moją jedyną prawdziwą miłością pozostaje ja sam.
Dorothea wybuchnęła śmiechem.
- Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
-Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej."

"- Pamiętasz, jak mi obiecałaś w hotelu, że jeśli przeżyjemy, ubierzesz się w strój pielęgniarki i umyjesz mnie gąbką?
- Chyba źle usłyszałeś - stwierdziła Clary. - To Simon obiecał ci mycie gąbką.
Jace mimo woli zerknął na Simona, a ten uśmiechnął się do niego szeroko i powiedział:
- Jak tylko stanę z powrotem na nogach, przystojniaku."
"- Nie traktuj mnie z góry. ( Clary )

- Trudno byłoby mi traktować ciebie z dołu. Jesteś za niska. ( Jace )"

"- Powiedziałeś, że idziesz się przejść! Jaki cholerny spacer zajmuje aż sześć godzin?!
- Eee, dość długi? – podsunął Jace."

" Kątem oka dostrzegła, że Jace rzuca jej wściekłe spojrzenie (...)
-W przyszłości, Clarisso, może było by rozsądnie wspomnieć, że masz już mężczyznę w swoim łóżku, żeby uniknąć takich niezręcznych sytuacji.- powiedział.
-Zaprosiłaś go do łóżka?- spytał Simon, wstrząśnięty.
-Śmieszne, co? -rzucił Jace. - Przecież razem byśmy się nie zmieścili"

"Jeśli chciałaś, żebym podarł na sobie ubranie, wystarczyło poprosić. "

"- Tamte dziewczyny po drugiej stronie wagonu gapią się na ciebie.
Jace przybrał dość zadowoloną minę.
- Oczywiście, że tak. Jestem oszałamiająco atrakcyjny.
- Nie słyszałeś, że skromność, to atrakcyjna cecha?
- Tylko u brzydkich ludzi."

"Gdybyś był w połowie tak zabawny za jakiego się uważasz, mój chłopcze, byłbyś dwa razy bardziej zabawny niż jesteś."

"- Wiesz, co mi dał na dziewiąte urodziny? Pokazał mi, że na plecach człowieka jest miejsce, gdzie, jeśli zatopisz tam ostrze, przebijesz serce i jednocześnie przetniesz rdzeń kręgowy. A ty co dostałeś na dziewiąte urodziny, aniołku? Ciasteczko?"

"- Nie uważacie, że w poprzednim życiu Alec był starą kobietą z dziewięćdziesięcioma kotami, wrzeszczącą na dzieciaki z sąsiedztwa, żeby uciekały z jej trawnika? - rzucił Jace. Aline zachichotała."

"I teraz patrzę na ciebie, a ty pytasz, czy nadal mnie obchodzisz, jakbym mógł przestać cię kochać. Jakbym mógł zrezygnować z tego, co czyni mnie silniejszym niż kiedykolwiek. Nigdy nie odważyłem się dać z siebie dużo innej osobie, co najwyżej jakieś okruchy Lightwoodom, Isabelle i Alecowi, i to po wielu latach, ale odkąd się poznaliśmy, cały należę do ciebie. I będę należał jeśli mnie zechcesz."


"Niektóre prawa są po to, żeby je łamać."

"Simon był szczerze zaniepokojony. Nie miał wątpiwości, że Jace mógł zabić kilka osób w jeden poranek, a potem spokojnie wybrać się na gofry."

"Dlaczego, oh, dlaczego Jace wdał się w bójkę z wikołakami? Co go opętało? Z drugiej strony to był Jace. Wszcząłby bójkę z ciężarówką, gdyby naszła go taka ochota."

"- Krew - powiedział. - Dwie noce temu miałem sen. Widziałem miasto pełne wież z kości. Krew płynęła jego ulicami jak woda.
Siomon zerknął na Jace'a.
- Czy on przez cały czas tak stoi przy oknie i mamrocze coś o krwi?
- Nie. Czasem robi to, siedząc na kanapie."

"- Jak długo tu stoisz? - zapytała.
- Niedługo. Przyniosłem ci kawę. - Podał jej kubek, ale Clary się skrzywiła.
- Nienawidzę tego paskudztwa. Smakuje jak trampek.
Luke się uśmiechnął.
- Skąd wiesz, jak smakują trampki?"

"Jace wsparł głowę na dłoniach.
- Powiedz Isabelle, że nie.
- Ale ona uważa, że to dobry pomysł - zaprotestował Alec.
- Więc powiedz jej nie dwa razy."

"- Mam wrażenie, że nie wybaczyła mi, że cię zdradziłem- powiedział z uśmiechem Alec.
- Dobra dziewczyna - skomentował Jace.
- Nie zdradziłem cię, idioto.
- Liczą się intencje. "

"Następnym razem, kiedy postanowisz się zranić, żeby przyciągnąć moją uwagę, pomyśl, że czułe słówka działają cuda."


"- Trzymaj się z daleka od mojej broni. Nie dotykaj żadnej bez mojego pozwolenia.
- Cóż, właśnie pokrzyżowałeś moje plany sprzedania jej na eBayu - rzuciła Clary
- Sprzedania na czym?
Clary się uśmiechnęła
- Mitycznym miejscu o wielkiej magicznej mocy."


"- Och, daj spokój, Jace - powiedziała Clary. - Nie możesz oczekiwać od wszystkich idealnego zachowania. Dorośli też potrafią wiele rzeczy schrzanić. Wróć do Instytutu i porozmawiaj z nią rozsądnie. Bądź mężczyzną.
- Nie chcę byc mężczyzną - oświadczył Jace. - Chcę być gniewnym nastolatkiem, który nie umie poradzić sobie z wewnętrznymi demonami i dlatego wyżywa się werbalnie na innych.
- Cóż, świetnie ci idzie - zauważył Luke.

 

"- Przyszliśmy do Jace'a - powiedziała Clary. - Dobrze się czuje?
- Nie wiem. Normalnie też tylko leży na podłodze i się nie rusza?"

" Właściwie nie nazwała cię przestępcą...
- Nie, jestem tylko bardzo niegrzecznym chłopce. Robię różne złe rzeczy. Męczę koty. Wykonuję brzydkie gesty przy zakonnicach."

"- A tak przy okazji, ile masz lat? - spytała z ciekawości.
- Chodziłem po tym świecie, kiedy Morze Martwe było jeszcze jeziorem, które źle się poczuło."

"- Dziękuję Simonie. Jestem ci wdzięczny. - Luke otworzył pudełko z pizzą, zobaczył, że jest puste, i zamknął je z westchnieniem. - Choć zjadłeś całą pizzę.
- Tylko pięć kawałków - obruszył się Simon. [...]
- A jak myślisz, ile kawałków ma pizza, idioto? - warknęła Clary."


"Alec się zawahał.
- Isabelle mówi, że królowa Jasnego Dworu zaprosiła nas na audiencję.
- Jasne - mruknął Bane. - A Madonna chce, żebym zatańczył w czasie jej następnego tournee."


"-Znak nieustraszoności, tak?
-Istotnie
-Chryste! Sam go sobie narysowałeś?
- Nie ja, tylko Clary.
- Nastolatki "