Ave

I`m not your princess...

avatar

 

 

Widzisz Pana Boga. Pytasz się go ściszonym głosikiem:
-Co stanie się w przyszłości?

 

Bóg spogląda na ciebie wzrokiem, mówiącym ''nie chcesz wiedzieć''. Wzrokiem ogarniętym cierpieniem, ale także współczuciem. Kondolencje, przesyłane przez ten wzrok, są niezapomniane.

 

-Dowiesz się w swoim czasie- odezwał się Pan wszechmogący, stwórca świata, jakby nieobecny tutaj, w niebie.

 

Nagle... Budzisz się. Ocierasz swe zaspane oczy i szepczesz sobie ''to tylko sen, to tylko sen''. Westchnąwszy, wstajesz z przeczuciem, że musisz wstać. Niespodziewanie dzwoni telefon. Podnosisz go. Słyszysz szmer. ''Słucham?'' mówisz. Cisza. ''Słucham?'' powtarzasz dobitnie.

 

-To ja...- odpowiada zapłakany głos osoby tak tobie bliskiej, tak dobrze znanej.

 

-Co się stało?- przeraziłeś się nie na żarty.

 

-Umieram...- zapłakany głos połknął jakby gule w gardle- zostało mi mało czasu...- szepnąwszy to, przepiękny, dobrze ci znany głos zgasł. Odchrząknął, a potem było już tylko słychać opadające truchło.

 

 

 

Zacząłeś wrzeszczeć do słuchawki. ''Co się dzieje!? Jesteś tam jeszcze!?'' krzyczałeś, lecz nikt nie odpowiedział. Upuściłeś słuchawkę i podtrzymałeś się stołu. Zrozumiałeś, właśnie poznałeś swoją przyszłość, a tak dobrze znany Ci głos należał do... Ciebie.

by... my heart

 

Mój Monż <3

Ralivia ma aktywny komponent Rodzina, ale nie założył jej jeszcze. Zgłoś się, może to właśnie Ty będziesz partnerem?

 

It not a fairy tale..

 

-Mamo?- spytałaś z załzawionymi oczkami.

-Hmm?- twoja mama mruknęła, zaczytana w gazetę. Nagle odwróciła swoją głowę w twoją stronę- dlaczego płaczesz?- spytała z troską w głosie.

-Smucę się- przyznałaś ze spuszczaną główką- Mamo?- znów szepnęłaś w jej stronę.

-Hmm?- ona ponownie mruknęła, patrząc na ciebie z troską w oczach.

-Dlaczego nie mam prawdziwej mamy? Dlaczego jesteś tylko moim wyobrażeniem, sprawiającym mi cierpienie, ból?- nagle wróciłaś do realnego świata. Już nie jesteś małą dziewczynką, trzymającą w prawej, tłuściutkiej rączce misia o imieniu '' Pimpek '', dziewczynką ubraną w różową koszulę nocną z kwiatuszkiem na piersi, nie. Wróciłaś do realnego świata. W nim jesteś dorosłą, piękną, pracującą i odpowiedzialną kobietą, która nigdy nie miała okazji poznać swoich biologicznych rodziców...


by... my heart

 


____________________________________________________________________

 

 

-Dzień dobry- szepnął jakiś stary, zmarznięty biedak.

-Dzień dobry- odezwałeś się, nie zważając na niego.

-Czy dałby pan parę złoty na jedzenie?- spytał, wyciągając swoją chudą, zmarzniętą rękę w twoją stronę.

-Nie, proszę Pana, ja sam nie mam pieniędzy na jedzenie- odpowiedziałeś, wiedząc, że to nie prawda. Szybko oddaliłeś się od niego i poszedłeś do domu. Zamknąłeś drzwi i uznałeś, że mogłeś postąpić inaczej. Wyjrzałeś przez okno. Ten oto biedak siedział pod sklepem, wyciągając obie, chude ręce do każdego przechodnia. Głupio było ci wracać do niego i przepraszać go, ale obiecałeś sobie poprawę.

Następnego pięknego dnia wybrałeś się do drugiego, także blisko położonego sklepu, omijając tamten drugi jak ognia. Wszedłeś do niego i kupiłeś sobie bułki, masło i różne tego typu rzeczy. Wychodząc, zaczepił cię pewien pan. Nie wyglądał tak marnie, jak tamten, którego spotkałeś dnia poprzedniego, lecz on także był brudny i źle ubrany. Wyciągnął dłoń do ciebie, a ty zauważyłeś poszarpany rękaw.

-Dzień dobry- uśmiechnąłeś się.

-Dobry, proszę Pana, dobry- powiedział swojsko- dałby Pan parę złoty na jedzenie?

Bez zastanowienia wyciągnąłeś portfel i dałeś mu 10 złoty.

-Dziękuje!- powiedział uradowany i ruszył w kierunku sklepu. Ty szybko pobiegłeś do domu i z dumą popatrzyłeś przez okno. To, co ujrzałeś, zdziwiło cię. Po jednej stronie, gdzie leżał sklep, do którego zawędrowałeś dzisiaj, siedział ten sam mężczyzna, któremu dałeś pieniądze i opijał się piwem, a po drugiej ujrzałeś mężczyznę, któremu skąpałeś złotówki, zajadającego się bułką, która wypadła jakieś pani z siatki, targając się przy tym przez parę sekund po brudnej ziemi...

 


by... my heart


____________________________________________________________________

Ekhem, ekhem. Chciałabym się przedstawić. Otóż zowie się Sandra i częste napady mej takowej ``głupawki`` stworzyły grupkę że tak powiem `anty fanów Sandry`. W tej oto grupce przeważają różnego typu pokemony, poczynając od Pikachu, a kończąc na przeklętej rasie, którą już wszystkimi trutkami starali się zabić, a mianowicie rasie zowiącej się (Uwaga, absolutnie nie biorę odpowiedzialności za to, co stanie się z waszą soczewką po przeczytaniu tekstu, który tu zamieszczę. Chciałabym także wspomnieć, że niektóre osoby nie będą mogły się rozczytać, a więc proszę wysilić umysły, gdyż to jest za brutalna nazwa, abym przetłumaczyła ją na nasz rodzimy język),, 0 b0rZ3 j4|< J4 |<0Ch4m JUsTiiiiInKkKkKa Bi3BeRkaAaAaAaA!''   *. A więc jak już się domyślacie, nienawidzę osób próżnych. Sama taka nie jestem (mam nadzieję...), nie uważam się za ósmy cud świata i tym podobne.

 


Słucham dobrej muzy, mianowicie:
Poczynając od indie rock`a kończąc na death metal`u. Ewentualnie słucham dobrego popu, typu Michael Jackson. O dziwo lubię też niektóre piosenki Rihanny i Katy Perry. Uważam także, że niektóre piosenki Eminema są wspaniałe! I nie, nie mam namyśli piosenek typu `Chodźmy na imprezę, napijmy się, powdychajmy trochę maryśki, a potem kochajmy się przez całą noc, mając w dupie antykoncepcje`!

No... więc... zespoły które podziwiam i słucham najczęściej:
-Metallica;
-Scorpions;
-Marillion;
-30 Seconds To Mars;
-Paramore;
-Sabaton;
i inne pojawiające się na liście NRD (dla nie kumatych jest to toplista na antenie Eski Rock. Jak ktoś chcę posłuchać włączcie sobie kanał 104.4 po godzinie 19:00)
Oczywiście jestem członkinią Echelonu, czyli grupy oddanych fanów 30STM!

Co ja jeszcze lubię?
Ach! No tak! Vampire Knight. To taka anime, jakby co :D Och, Zero! Kaname! Ugh... Yuuki, czemu wybrałaś jego, a nie tego drugiego!

Lubię także książki fantasty połączone z romansem. I tak, mam na myśli przereklamowany Zmierzch. Ale cóż... książki są o wiele lepsze od filmów.
Czytałam także Szeptem, Wiecznych Wygnańców oraz Pamiętniki Wampirów.
Kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham trylogie Dary Anioła (autorka Cassandra Clare) oraz jej prequel!
Och, Jace, Jem, Will! Jak ja was kocham!
Mam do przeczytania jeszcze `Gildie Magów`, `Skrzydła Laurel`, `Piękne Istoty`, `Wilkołaka`, `Bale maturalne z piekła` i.. no, to wszystkie moje ksiażki zakupione- nieprzeczytane.

Ogólnie interesuję się biologią, fizyką i chemią. Nie wiem, jak długo mi tak zostanie. Mam nadzieje, że jak najdłużej.

Lubię aktorstwo. To tak jakby moje `hobby`- grać przed niewidzialną widownią. Odgrywać Julie z `Romeo i Julii` lub coś w tym stylu. Lubię rysować. Tak... to moje następne hobby. Uczę się grać na gitarze, choć aktualnie jest ona zepsuta. Interesuję się modą. Projektantka mody, o tak. Dobre dopasowanie kolorów to podstawa. Piszę opowiadania. Trenuję. Panie od polskiego mówią, że mam talent. Cieszę się. Fajnie, że przynajmniej dwie osoby mnie doceniają. Kocham taniec. Ach... Aktualnie jestem zapisana do akademii tańca Just Dance.
Lubię fotografie. Najbardziej lubię fotografować naturę. Lub miasto w czarno-białych barwach. No cóż... ale chyba największym problemem jest posiadanie dobrego aparatu. Mój robi tak fantastyczne zdjęcia, że kot zrobiłby lepsze mając dobry aparat. Może to dlatego, że był już raz zepsuty? Nie wiem... urządzenia mechaniczne w moich łapkach są zawsze w niebezpieczeństwie. Sam komputer był popsuty ok. 5 razy. Drukarki odratować się już nie dało. Cud, że prostownica jeszcze żyje... Wykrakałaś, idiotko! *wali dłonią w czoło* Czyli jutro już mogę się pożegnać z prostą grzywką...

No... To już koniec tej opowieści, o Nokii 69 30 :d

* Użyłam trudnego i skomplikowanego translatora i skopiowałam tekst, gdyż mnie za długo zajęło by samodzielne pisanie tej trudnej do napisania oraz wymówienia nazwy.

Ps. Jeśli to przeczytałeś to podziwiam Cię człeku!

Ps.2. Mam w dupie `Max plis rev`. Oceniaj sprawiedliwie, albo w ogóle nie oceniaj.

Jeszcze tylko...