imie : (Patricia)
Siemasz, siemasz chodź na melanż, beton w genach - beton w duszach.
Dla zmiękczenia lana tutaj, przy weekendach czysta wóda.
Przejdziesz mile w moich butach, poznasz kim są moi ludzie,
lecz stąpasz po cienkim lodzie będąc dłużej w mojej skórze.
Już nie taka długa lista moich ziomów na boiskach, przez lata straciło masę jak amfetaminista.
Kilka pizd, jak judasz sprzedało by bliskich wszystkich, za wakacje w spa, kokę i klubowy błysk - psy.
Tu nas czas nie oszczędza trzyma w pionie nas chemia,
sąsiedzi mówią o nas młodzi tylko z przyzwyczajenia.
Przepełniona hip-hopem jak powietrze azotem, proste .
