Jeba.ć Dzieci neo i pokemony :D Jak jesteś jednym z nich to spier.... :P

Moja rodzinka


Pola Lily

  • 1% miłości
Ta rodzina nie posiada dzieci.

Mój pies

Użytkownik ma aktywny komponent, ale nie wybrał jeszcze swojego psa.

Mój player!

Atrapa mp3 playera

Opis główny

Cze ^^

Zwem się Karolinka

http://republika.pl/blog_jg_912445/1816978/tr/karolina.gif

Mam 12 latek

 

Słucham Avril Lavigne i P!nk

http://us2.pixagogo.com/S56!d2nal4Ni0kOW540e9qjIefZxqYaqduFpI!p4e-u7JecuUQqvQWPr0kD2ExpITtcYfTMzkLIHaNEUCsTR!dwj84bxAH-ouo!x-z758CZpBBfoYNLmwk6OBJ8Pa88nGH/avril_lavigne_people_magazine_4_big.jpg    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/5/53/Pink-imnotdead-toxicstyle.jpg

A ostatnio przekonałam się do Paramore ;D

http://kimchippy.files.wordpress.com/2009/02/paramore-chicago-promo1.jpg

Wychowałam się na klasyce Disneya

http://sklep.maskotkowo.pl/galerie/p/puzzle-260-mala-syrenka_726.jpg   http://gfx.filmweb.pl/blog/292384/116945.1.jpg   http://bi.gazeta.pl/im/4/1802/z1802814X.jpg

Ulubiony kolorek to fioletowy

http://republika.pl/blog_fz_846960/1673580/tr/fioletowe_trampki.jpg

A moje ziomki (kliknij na nazwę to wejdziesz na profil) to:

xZmIeRzChOwAtAx

PodekxDD

Paulli <3

szczepan

:D

 

Odliczanie

Związki

♫ Karolinka ♫ Kryształowe pióra-tutół trzeciej części ;]
nie jest z związku z żadną osobąZaproś do związku

Moje klasy

    Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 15

Znaczenie mojego imienia

Znaczenie imienia Karolina
kobieta o tym imieniu jest wszechstronna, wykształcona, pracowita, o szerokich zainteresowaniach, chętnie studiuje i pogłębia swoja wiedzę. Nierzadko osiąga tytuły naukowe. Ciągle pragnie dojść do sedna sprawy, jest dociekliwa. Nie umie jednak pracować systematycznie. Karolina jest miła, zmysłowa, towarzyska, lubi być otaczana przez adoratorów. W miłości niestała, w małżeństwie konkretna i nie przewrotna. Kocha rodzinę, ale nie przywiązuje się zanadto do ogniska domowego. Posiada uzdolnienia przywódcze.

Zamiast się rozpisywać i zapowiadać, będę teraz po prostu pisała tutuły. Oto tytuł 3 części:

Kryształowe pióra

       Naiwna i głupia ? Tak, to by mnie najlepiej teraz określało. Czemu ja posłuchałam jakiegoś knypka w ciele mojego brata, który mi nawija o jakichś kamyczka i łapie za serce gadką o babci ?! Stary numer ! No ale może on mówił prawdę….

       Tego typu rozważania zajęły mi bite 2 godziny. Nawet (co jest do  mnie absolutnie nie podobne) nie zwróciłam uwagi na otaczające mnie miejsce.

       Dziwnie tutaj…. Trawa ma złoty odcień a drzewa fioletowe liście. Drzewo o liściach identycznych jak na jabłoni miało owoce w kształcie małych wieżyczek a jego sąsiad (który chyba miał być odpowiednikiem śliwki) ogromne i płaskie owoce łudząco podobne do krzywych rowerów.

       Sądząc po otaczających mnie głazach znajdowałam się w jakiejś kotlinie. Z dala dało się zobaczyć przebłyski słońca.

       Dziwne-pomyślałam- skąd tutaj słońce ?

       -Nie wiem co to jest ale się obudziło….-kątem ucha uchwyciłam głosy. Przyzwyczajona (o ile to możliwe) do „dziwnych” zjawisk niby to od niechcenia chwyciłam za kawałek drewna.

       -Kto tam-zawołałam oschłym i ostrym tonem.

       -No i co żeś narobił ?!-ktoś ciągle szeptał- Jesteśmy żołnierzami Herolda, a jeżeli przysyła cię Aberfort to zginiesz. Nikt nie może poznać naszej kryjówki.

       -Dopóki nie powiesz mi kim lub czym jesteś nie mamy o czym rozmawiać.-rzuciłam lekko odwracając się w stronę grubego drzewa przypominającego dąb.

       -No co ty, gryfów nie znasz ? To raczej ja lub, jak wolisz, my powinniśmy cię zapytać o to samo.

       -A więc to prawda, że Aberfort porwał młode dziecko ?

       -Ach… a więc to ciebie przysłał Herold.

       Uzyskawszy odwagę (lecz nie zaufanie) Spojrzałam na swego rozmówcę.

       Muszę przyznać że widząc po raz pierwszy w całej okazałości gryfa nie rozczarowałam się lekko mówiąc. Piękna głowa orła o dumnych, błękitnych oczach i białych piórach uniesiona była wysoko i szlachetnie. Opierzone ciało konia również śnieżnobiałe miałe nienaganne proporcje, a nogi zakończone pazurami o złotych końcówkach pięknie lśniły w słońcu. Ogon o złotym włosiu powiewał na wietrze a skrzydła (również złote) rozłożone były w pełnej gotowości do lotu.

       Dopiero gdy skończyłam się nim zachwycać zdałam sobie sprawę jak owo stworzenie stoi. Pochylone do przodu z mściwie zmrużonymi oczyma były gotowe do ataku.

       Nie za bardzo rozumiejąc dlaczego to robi postanowiłam zacząć dyskusję (innymi słowy bałam się okropnie jego pazurów, złotego dzioba i siły).

       -Nie przybyłam tu by was zgładzić. Przy was mam tyle samo siły co mrówka. –zwierzę zdawało się uspokajać- jestem wnuczką Danuty, kobieta która po opowieściach szanownego Herolda była waszą bohaterką. Chcę uwolnić brata. Reszta mnie niewiele obchodzi, bo jestem zbyt mała i umiem tyle co łoś. Jeżeli mi pozwolisz to chciałabym oddalić aby w spokoju ułożyć plan i nie działać po omacku.

       Chciałam się oddalić, ale coś mnie trzymało. Poczułam uścisk na szyi. Zobaczyłam serce które pozostawało wciąż w tym miejscu w którym przed chwilą stałam.

       W tym czasie na polankę wyszło jeszcze około dziesięciu gryfów. Każdy był inny, jeden czarny, inny złoty, inny kremowy, jeszcze inny żółty, brązowy, miedziany, srebrny, rudy, jasnobrązowy i piaskowy.

       -A więc jesteś godna naszego zaufania. Serce które masz na szyi odzwierciedla najskrytsze pragnienia, obawy i uczucia twojego serca i duszy. Twój umysł nie ma tam wstępu. Serce twojej babci będzie chciało cię zawsze ustosunkować do odczuć serca, może to być uciążliwe ale mimo wszystko ochroni cię przed złowrogimi i mrocznymi sercami. Jeżeli mi zaufasz i pocałujesz serce pomożemy ci.

       Serce w ułamku sekundy przycisnęło mi się do ust. A więc już będę wiedziała jak to działa. Eh, trzeba się będzie przyzwyczaić…

       Na prawdziwym sercu poczułam nieprzyjemne mrowienie. Ręce i nogi zaczęły mi się niekontrolowanie trząść tępy ból głowy zdawał się drzeć na całe gardło. Umysł ratował się jak mógł.

       Nawet się nie zorientowałam że minęło dokładnie 5 minut.

       Wstałam. Ale o dziwo nie na własnych nogach a na ich ehm, ’’odpowiednikach”.  Byłam kryształowym gryfem. No, znaczy się nie byłam przezroczysta, ale moja biel zdawała się być „łysa”. Normalnie świeciłam ! A mój dziób był…. I tutaj powinnam była się przerazić-SZKARŁATNY ! MIAŁAM CZERWONY DZIÓB, STOPY I OGON !

       -Zaufałaś nam. A więc możesz poznać nasze imiona.

Ja jestem Derena, to jest Hermes, Filozos, Septus, Nikodema, Gemen, Asteria, Korezjusz, Mitologia i Katos.

       Gryf o imieniu Katos miał nieprzyjemnie czarne pióra i wredne, złowrogie spojrzenie.

       No, -pomyślałam- przynajmniej na jego zaufanie uczciwie sobie zapracuję.        

 

 

Info o mnie

avatar

♫ Karolinka ♫ Kryształowe pióra-tytół trzeciej części ;]

Wiek- 12 na karku :^^

Zainteresowania: Koniki,  Klasyka Disneya, Tramposze, Harry Potter, Avril Lavigne i Pink ^^

Charakter: Spokojna do czasu xD

Zamieszkana- Za górami za lasami :D

On-Line- zależy

Zapraszam-Każdego kto nie chce mi wstawić złych ocenek x3

Pozdro

Marzę o:

  • 23-08-2009 17:17

Horoskop

Mój znak zodiaku - byk
Dziś unikaj ludzi z którymi nie masz najlepszego kontaktu, nie będzie mogli się dogadać.

Sondy

Największa wiocha ?

41% (37)

27% (25)

10% (9)

22% (20)


Idziesz ulicą a tu pijak cię prosi o 5 zeta

7% (6)

10% (8)

40% (33)

4% (3)

40% (33)


Jestes w Chinach i musisz cos zjesc z ich kucni bo cie inaczej zabija, co zjesz ?

5% (4)

70% (56)

4% (3)

21% (17)


Gdyby na swiecie zostaly tylko te miejsca to gdzie bys chcial mieszkac ?

12% (10)

1% (1)

14% (12)

34% (28)

23% (19)

5% (4)

11% (9)


Idzie Paris Hilton po ulicy a ty:

16% (14)

38% (33)

22% (19)

18% (16)

3% (3)

3% (3)


Jestes:

37% (29)

14% (11)

9% (7)

24% (19)

15% (12)


Moj profil jest:

15% (12)

37% (29)

5% (4)

15% (12)

28% (22)


Masz do wyboru dwa dania, które wybierasz ? xD

65% (31)

35% (17)


Ciekawostki

26.06 1974r. klient sklepu Marsh w miasteczku Troy w Ohio kupił opakowanie gum do żucia Juicy Fruit - pierwszy produkt oznaczony kodem kreskowym sprzedanym w sklepie detalicznym.

by http://www.cziki.pl/